Co można było kupić w XVIII-wiecznym “kiosku”?5 minut lektury

Podobnie jak nam, również ludziom z XVIII wieku doskwierał głód informacji. Mieszczanie i szlachcice byli ciekawi przebiegu wojen, plotek z najwyższych sfer, czy po prostu potocznych wiadomości z kraju i zagranicy.


Ten głód bywał zaspokajany w różny sposób. Niezwykle istotną funkcję pełniła korespondencja. W epoce Oświecenia możemy mówić nawet o niezwykłym zjawisku tzw. Rzeczypospolitej uczonych. Pod tą nazwą nie kryje się oczywiście żadne państwo, a system wymiany informacji pomiędzy środowiskiem europejskich badaczy. Dzięki listom mogli informować świat o swoich odkryciach, bądź dowiadywać się u sukcesach innych – nie ruszając się z domu. Dlatego po naukowcach z XVII i XVIII wieku często pozostało dziesiątki tysięcy napisanych i wysłanych listów! 

Budy w przy Bramie Długoulicznej, rycina M. Deischa z połowy XVIII wieku.

Podobną rolę miejsca wymiany myśli, poglądów i nowinek pełniły salony towarzyskie oraz kawiarnie. Często kawiarnie były miejscami, gdzie wymieniano się najnowszymi wieściami ze świata, opowiadano sobie o nowych modach i prądach oraz czytano na głos gazety czy korespondencję. Najsłynniejszą gdańską kawiarnią była kawiarnia Mombera. Anton Momber, gdański mennonita, założył swój lokal przy ulicy Słodowników 4, w budynku przylegającym do Bramy Żabiej. Powstał nawet poemat, sławiący to miejsce, a w swoich wspomnieniach pisali o niej podróżnicy: 

Kolejnym elementem układanki była prasa. Najstarsza gazeta w Gdańsku (oraz Rzeczypospolitej!) pojawiła się w 1618 roku – zaledwie trzynaście lat po wydrukowaniu pierwszej gazety na świecie! Jednak to nowe zjawisko, jakim było pojawienie się prasy, na tyle przestraszyło władze, że doprowadziły one do zaprzestania wydawania tego periodyku. Szybko jednak Gdańsk stał się ważnym ośrodkiem prasowym w naszej części Europy. W XVIII wiecznej Rzeczypospolitej najpopularniejsze były przede wszystkim dwa periodyki: Kuryer Polski oraz Uprzywilejowane Wiadomości z Cudzych Krajów, połączone w 1765 roku w Wiadomości Warszawskie. W lokalnej prasie ukazywały się informacje na temat najnowszych dzieł dostępnych u miejscowych księgarzy.

Buda przy Bramie Św. Ducha

Równie istotne były materiały graficzne, którymi można było uzupełnić braki w swojej wyobraźni. Powstawały specjalne miejsca, w których można było zakupić ryciny i miedzioryty.

Fragment tzw. planu sztokholmskiego z ok. 1600 roku. W centrum – Brama Świętego Ducha. Źródło: Riksarkivet


Właściciel jednego z takich miejsc zamieścił w czerwcu 1771 roku ogłoszenie w Cotygodniowych gdańskich ogłoszeniach oraz przydatnych nowinach (Wöchentliche Danziger Anzeigen und dienliche Nachrichten):

W budzie z obrazami na Długim Pobrzeżu, przy Bramie Św. Ducha, można zakupić nowe mapy: teatru wojennego pomiędzy Turkami i Rosjanami, Dardanele oraz bitwę morską w miedziorycie. Ponadto różne nowe portrety rytowane przez Nilsona: Mustafa III, Ludwik August, delfin Francji, Maria Antonina, delfina Francji, Paweł Piotrowicz, papież Klemens XIV, Pascalis de Paoli, oraz bardzo duże przedstawienia Ziemi oraz sfer niebieskich.

Dzięki takiemu ogłoszeniu jesteśmy w stanie podejrzeć, co fascynowało współczesnych.

Najgorętsze tematy w czerwcu 1771 r.

 

Zainteresowanie budziła przede wszystkim wojna rosyjsko-turecka, tocząca się od 1768 roku. Co ciekawe, iskrą która rozpaliła ten konflikt był incydent z udziałem rosyjskich Kozaków oraz konfederatów barskich przy granicy z Turcją. Ta wypowiedziała wojnę Rosji, chcąc w ten sposób wspomóc Polaków walczących z wpływami carycy, a przez to osłabić swojego najważniejszego przeciwnika.

“Bitwa pod Czesmą”, obraz iwana Ajwazowskiego, 1848 r.

Rosjanie, pomimo początkowych porażek, szybko przejęli inicjatywę. Dodatkowo przeprowadzili prowadzili wojnę informacyjną, która zaskutkowała wybuchem powstań narodowych w wielu częściach państwa Osmanów.

Jedną z nich była tzw. rewolta Orłowa. Aleksiej Grigorjewicz Orłow poprowadził eskadrę rosyjskiej floty na Morze Śródziemne, gdzie w lipcu 1770 roku rozbił turecka flotę (zapewne to właśnie przedstawienie tego starcia można było zakupić u sprzedawcy). Orłow wysłał swoich agentów do Greków, którzy namawiali ich do zbrojnego powstwania. Rewolta zakończyła się jednak klęską, a w wielu miastach doszło do antygreckich tumultów.

W momencie wyjścia ogłoszenia (czerwiec 1771) wojna jeszcze trwała. Zakończyła się w 1774 roku zwycięstwem Rosji, która zyskała nowe terytoria i większe wpływy na Bałkanach.

Również w związku z tym konfliktem, który bezpośrednio dotyczył Rzeczypospolitej, sprzedawano portret sułtana tureckiego Mustafy III i Pawła Piotrowicza, czyli syna carycy Katarzyny II. 

Portrety celebrytów i mapy nieboskłonu

 

Wyobraźnię rozpalały też wiadomości z dalszej zagranicy. Jak wynika z ogłoszenia, można było zakupić sobie portrety francuskiego następcy tronu Ludwika Augusta (czyli przyszłego króla Ludwika XVI) oraz jego żony Marii Antoniny Habsburg. Para wzięła ślub zaledwie rok wcześniej, 16 maja 1770 roku. To wydarzenie odbiło się szerokim echem wśród francuskiej i europejskiej opinii publicznej, ponieważ Francja oraz Austria były tradycyjnymi wrogami.  

Ciekawą postacią był Filippo Antonio Pasquale de’ Paoli. Musiał on budzić ciepłe uczucia wśród gdańskich mieszczan, przywiązanych do swoich republikańskich wartości, ponieważ de’Paoli był korsykańskim bojownikiem, który doprowadził do powstania Republiki Korsykańskiej i władał tam jako prezydent.

Portret Pascalisa de Paoli, rytowany przez Johannesa Esaiasa Nilsona. Artyści i malarze często dorabiali sobie tworząc popularne portrety czy obrazki religijne.

Co prawda państewko przestało istnieć jużw 1769 roku, kiedy to zostało zaanektowane przez Francję, jednak istnienie Republiki odbiło się w Europie wielkim echem. Korsykanie uchwalili w 1755 roku swoją konstytucję- trzydzieści lat przed konstytucją amerykańską!

Sprzedawanie rycin i miedziorytów było całkiem dochodowym biznesem. Ich masowość sprawiła, że w XVIII wieku tego typu publikacje stały się również dostępne dla mniej zamożnych mas. Oprócz wspomnianych powyżej, popularnością zaczęły cieszyć się społeczne i polityczne karykatury. Jak widać, przez wieki zmieniło się wiele – ale nie ludzki charakter i żądza wiedzy.

 

Dodaj komentarz