Podobnie jak w przypadku syren ze skalnych wybrzeży greckich wysp, do arsenału ich bałtyckiej kuzynki należał śpiew i granie na instrumentach. Jednak w przeciwieństwie do stworzeń polujących na antycznych marynarzy, Konstancja Czirenberg swój czar rzucała na elity XVII wiecznej Rzeczpospolitej – nie wyłączając nawet samych królów z dynastii Wazów.
Oczy wszystkich zebranych skupione były na centralnym miejscu wypełnionej blaskiem świec sali. Tam, na stole sekcyjnym, leżało zdeformowane ciało noworodka. Już za chwilę w gdańskim auditorium anatomicum miał rozpocząć się makabryczny spektakl dwóch aktorów, w którym główna rola przypadła doktorowi Oelhafowi.
Na lodowatych pustkowiach Syberii kości mamutów były znajdowane przez setki lat, a ludzie przypisywali je mitycznym zwierzętom i przedpotopowym olbrzymom. Prawdę o włochatych słoniach zaczęto odkrywać dopiero w XVIII wieku – a to dzięki przypadkowi, wielkiej wojnie i dwóm uczonym dżentelmenom z Gdańska.
Rzeczpospolita w 1670 targana była sporem dwóch frakcji politycznych. Nad Wisłę został wysłany agent Ludwika XIV, Jean de Courthonne, który wszystkimi możliwymi środkami miał wspierać stronnictwo profrancuskie. Pod koniec maja wszedł na pokład okrętu, którego docelowym portem był Gdańsk.
W 1922 roku Międzynarodowa Unia Astronomiczna ustaliła listę 88 gwiazdozbiorów, która jest uznawana wśród astronomów za oficjalną do dnia dzisiejszego. Wśród nich 7 konstelacji zostało wprowadzonych do nauki w przez Jana Heweliusza.