GDAŃSKIE MAKABRESKI

Danse Macabre autorstwa Bertna Notke, malarza z Lubeki, koniec XV wieku. Źródło: Wikimedia Commons

MAKABRESKI GDAŃSKIE

Miasto i jego mieszkańcy fascynują nas od zawsze. Od najgłębszych podziemi metra, kanałów czy katakumb aż po najwyższe iglice katedr i szklanych wieżowców – miasto jest idealną scenerią do każdej opowieści, pełną wyrazistych bohaterów. Gdańsk jest fascynującym miejscem, pełnym takich historii i fantastycznych protagonistów. Genius loci nadmotławskiego grodu powstała przez kolejne wieki, i chociaż kataklizm drugiej wojny światowej i wymiana ludności zmieniły oblicze miasta na zawsze, tożsamość miejsca wciąż jest nie do podrobienia. Może nawet bardziej niż kiedyś? Koniec końców, większość gdańszczan ma swoje korzenie gdzieś indziej, zaś zainteresowanie się miastem, jego historią i teraźniejszością nie jest jakimś kulturowym spadkiem, a świadomym wyborem.


Zobacz również naszą bazę artykułów!: Artykuły Gedanarium


Swoje tajemnica posiadają wszystkie miasta – zwłaszcza te, które mogą pochwalić się tak bogatą i ciekawą historią jak Gdańsk. W Makabreskach zebranych jest kilka mniej znanych gdańskich opowieści, związanych z mroczniejszą stroną życia w mieście. O czym można przeczytać w środku? Między innymi o dżumie i trądzie, sekcjach zwłok, paleniu czarownic i o ciężkim zawodzie gdańskich chirurgów. Zamiast kolejnego spaceru ulicą Długą czy zdjęcia z Neptunem, po przeczytaniu “Makabresek” będzie można udać się na wyprawę na szczyt Szubienicznej Góry lub śladami Czarnej Śmierci. Publikacja jest do pobrania za darmo.

 

Odnośnik do pobrania publikacji: Gdańskie Makabreski

 

MAKABRESKI GDAŃSKIE 

DOKTOR OELHAF I SEKCJA POTWORNEGO PŁODU-  – Oczy wszystkich zebranych skupione były na centralnym miejscu wypełnionej blaskiem świec sali. Tam, na stole sekcyjnym, leżało zdeformowane ciało noworodka. Już za chwilę w gdańskim auditorium anatomicum miał rozpocząć się makabryczny spektakl dwóch aktorów, w którym główna rola przypadła doktorowi Oelhafowi.

OSTATNIA DROGA NA SZCZYT SZUBIENICZNEJ GÓRY – Podróżni i kupcy zmierzający do Gdańska od zachodu, ze strony Oliwy, nie mijali zielonej tabliczki z nazwą miasta. Zamiast tego witał ich upiorny widok – gnijące zwłoki przestępców pozostawione ku przestrodze na szczycie Szubienicznej Góry.

REPORTAŻ Z OBLĘŻONEGO MIASTA. DŻUMA 1564 – W 1564 r. Gdańsk został nawiedzony przez zarazę. Ludne portowe miasto, przeżywające okres swojego największego rozkwitu, straciło niemal połowę swoich mieszkańców. Jak wyglądała sytuacja w mieście podczas moru? Możemy się przekonać, czytając wyjątkowy liryczny reportaż, spisany przez gdańskiego poetę.

CIĘŻKI LOS PRZESTĘPCY, CZYLI SPRAWIEDLIWOŚĆ ZA GRUBYMI MURAMI. TAJEMNICE WIEŻY WIĘZIENNEJ I KATOWNI – Wzrok każdego wjeżdżającego główną bramą do Gdańska musiał również spocząć na wyrastającej tuż obok Wieży Więziennej i przylegającej doń Katowni. Zapewne wokół budynków musiały rozlegać się jęki, szczęk łańcuchów i głośne złorzeczenia skazańców, co w zamierzeniu władz miało odstraszyć przed popełnieniem przestępstwa w granicach miejskiej jurysdykcji. Jednak pokusa bardzo często okazywała się zbyt duża…

MOROWE WYCINKI Z DZIENNIKA DOKTORA GOTTWALDA – Epidemia dżumy, która nawiedziła Gdańsk w 1709 roku, zebrała upiorne żniwo – niemal 25 tysięcy mieszkańców zostało ściętych kosą Czarnej Śmierci. Jeden z gdańskich lekarzy, Johann Christoph Gottwald, brał czynny udział w zwalczaniu choroby. Podczas tej nierównej walki zapłacił straszliwą cenę, ponieważ zaraza dostała się do jego domu i zabrała członków jego rodziny, jednak doktor Gottwald przeżył – i stał się autorem szczegółowej relacji z tego makabrycznego roku. Oto kilka morowych wycinków z jego dziennika.

NIE POZWOLISZ ŻYĆ CZAROWNICY. O GDAŃSKICH WIEDŹMACH I ICH KARANIU– Do Gdańska nigdy nie dotarła psychoza masowych polowań na czarownice, która toczyła dużą część Europy i Nowego Świata. Pomimo tego, również nad Motławą palono na stosie ludzi oskarżonych o czary. Przyznanie się do winy było zazwyczaj poprzedzone torturami w Katowni, zaś po wyroku skazującego domniemaną czarownicę na śmierć, gdański kat przygotowywał miejsce kaźni na Targu Węglowym.

GDAŃSKIE DOMY DLA TRĘDOWATYCH – Bakterie trądu są przebiegłe. Chociaż nie jest łatwo się nimi zarazić (niezbędny jest bezpośredni kontakt, najlepiej z płynami ustrojowymi chorego), bakterie są bardzo skuteczne. Najpierw dostają się do organizmu i powoli się rozmnażają; okres inkubacji może trwać nawet dziesiątki lat, a gdy zarażony ma słabszą odporność, w końcu atakują. Pierwszymi objawami są różowawe plamy na skórze. Mycobacterium leprae ze względu na temperaturę upodobały sobie zwłaszcza kończyny oraz oczy. Czasami atakowały nerwy, przez co zarażony przestawał odczuwać ból.

NOWOŻYTNY CHIRURG, CZYLI PIERWSZA LINIA OBRONY. RZEMIEŚLNICY W SŁUŻBIE TEMIDY I ASKLEPIOSA– Wszyscy doskonale znamy te obrazy z filmów i seriali. Scena zbrodni, na miejsce przyjeżdża policja. Zwłoki są skrzętnie fotografowane i zajmuje się nimi sztab policyjnych techników. Ciało jest przewożone do prosektorium, gdzie patolog ustala przyczynę zgonu – oczywiście przy użyciu najnowocześniejszej dostępnej technologii. Informacje przekazane dzielnym stróżom prawa są kluczowe dla odnalezienia złoczyńców, co stanie się już za kilkanaście, kilkadziesiąt minut.