Pierwsza kolejka linowa na świecie powstała w Gdańsku już w…1644 roku9 minut lektury

Pierwsza kolejka linowa na świecie powstała w Gdańsku. Miejski inżynier Adam Wybe skonstruował ten mechanizm, aby ułatwić prace fortyfikacyjne prowadzone przy miejskich bastionach. Maszyna wzbudzała podziw nie tylko mieszczan, ale również licznych podróżników z najróżniejszych zakątków świata.


Kiedy Adam Wybe1 wraz z żoną Margaretą i bratem Jakubem przybyli z niewielkiego Harlingen do Prus Królewskich, odetchnęli z ulgą. Jak wielu innych przybyszów z Niderlandów, którzy uciekali przed represjami urzędników wysyłanych przez króla Filipa II Habsburga, swój nowy dom mieli odnaleźć właśnie tutaj. Przypuszcza się, że inżynier pochodził z rodziny fryzyjskich menonitów, którzy w XVI i XVII wieku chętnie emigrowali do Polski, zakładając tutaj liczne wsie. Jakub podążył właśnie taką “olęderską” ścieżką i osiedlił się w osadzie Izbiska. Jednak Adam wybrał inaczej: nad spokój żuławskiej wsi wybrał zgiełk i ruch największej metropolii kraju: Gdańska. 

Na Biskupiej Górce ziemię wkładano do specjalnych koszy, które były transportowane w dół, na plac budowy. Fragment ryciny Wilhelma Hondiusa

Pierwsza wzmianka o bytności Wybego nad Motławą pojawia się w 1616 roku. Rada Miejska zleciła inżynierowi budowę wiatraka w należącej do miasta wsi Olszynka. Dzisiaj jest to dzielnica Gdańska, w całości leżąca na Żuławach; a o przeszłości przypomina siatka rowów melioracyjnych i ulice leżące w miejscu dawnych traktów do pędzenia bydła (Łanowa, Zawodzie oraz Modra). To dowód na to, że Wybe posiadał już niemałe doświadczenie konstruktora, ponieważ wiatraki były bardzo skomplikowanymi i specjalistycznymi mechanizmami. 

Kolejka była napędzana przez siłę czterech koni, które obracały kierat ustawiony na wałach miejskich. Fragment ryciny Wilhelma Hondiusa

Na początku zajmował się mniejszymi projektami, jednak szybko szybko dostrzeżono geniusz i spryt Fryzyjczyka. Wiele innych miast,  łącznie ze stołeczną Warszawą, chciało ściągnąć do siebie tego świetnego  budowniczego na stałe. Wykonywał pewne prace w Elblągu i Toruniu; przez jakiś czas przebywał również w stolicy, którą opuścił wzbogacony o tytuł “królewskiego inżyniera”. Jednak nigdy nie opuścił Gdańska na stałe – po części dzięki hojności głównomiejskiej Rady, a po części z zamiłowania do miasta. Tutaj również zrealizował swoje najsłynniejsze projekty.

 

Kolejka linowa z Biskupiej Górki 

 

Do nich z pewnością należała pierwsza na świecie kolejka linowa na wielu podporach. Wybe stworzył ją, aby przenosić ziemię z Biskupiej Górki na miejsce rozbudowy miejskich wałów na Starym Przedmieściu – celem było podwyższenie bastionu Przedmiejskiego. Aby przyspieszyć transporty wielkich ilości ziemi oraz by zniwelować przeszkody w postaci zabudowań, dróg, fosy i kanału Raduni, Wybe wpadł na pomysł zbudowania specjalnej konstrukcji.

Pomiędzy punktem załadunku oraz wyładunku ustawiono drewniane podpory, które zapewniały stabilność i odpowiednie działanie całej konstrukcji. Robotnicy znajdujący się na szczycie podpór przenosili kubły nad ich zwieńczeniem, zapewniając płynność ruchu. Fragment ryciny Wilhelma Hondiusa

 

Kolejka była napędzana przez siłę czterech koni, które obracały kierat ustawiony na wałach miejskich. Na Biskupiej Górce ziemię wkładano do specjalnych koszy, które były transportowane w dół, na plac budowy. Pomiędzy punktem załadunku oraz wyładunku ustawiono drewniane podpory, które zapewniały stabilność i odpowiednie działanie całej konstrukcji. Robotnicy znajdujący się na szczycie podpór przenosili kubły nad ich zwieńczeniem, zapewniając płynność ruchu.

Spektakularna konstrukcja wywoływała wielkie wrażenie na współczesnych. Wzmiankę o niej znajdujemy między innymi we wspomnieniach angielskiego kupca i podróżnika Petera Mundy’ego, który przez kilka lat mieszkał w Gdańsku:

 

Genialne urządzenie

 

Inny druk przedstawia wynalazek Adama Weeba, miejskiego inżyniera, który powstał aby przenosić ziemię nad fosą z Biskupiej Górki, wzgórza znajdującego się przy mieście (których jest tutaj zresztą wiele), do wałów, które chciano podwyższyć (miał około 150 sążni albo 150 stóp). Do grubych lin przywiązano około 200 kubłów i koszy, a całą pracę wykonywały zaledwie dwa konie i robotnicy którzy napełniali puste kosze. Wzgórze jest dużo wyższe niż wał, dlatego ciężar napełnionych koszy pomaga w utrzymaniu ruchu wraz z pustymi, dzięki czemu wszystko idzie płynnie w koło. Niektórzy mówią że ten sam człowiek stworzył samoistnie działające wodociągi w królewskim ogrodzie w Warszawie, o czym już wspominałem.

 

Schemat ilustrujący działanie kolejki Wybego na rycinie w dziele “Theatrum machinarum hydrotechnicarum” Jacona Leupolda z 1724 roku.

Mechanizm poruszał również wyobraźnię artystów. Poeta Georg Greflinger z Ratyzbony, zajmujący się również poezją okolicznościową, napisał kilka wersów, poświęconych kolejce i jej twórcy. W swoim utworze poeta porównuje górę do mocarnego przeciwnika, którego pokonać może tylko “chwat Wyb Adam, mąż z Harlingen, który potrafi dokonać takiej sztuki”. Inżynier jest jednak wynalazcą innych cudowności. Greflinger poucza, aby nie oceniać mistrza Wybego po prostym ubiorze (menonity? budowniczego?), ale po owocach jego pracy. Poeta kończy swój wiersz pochwała samego Gdańska, “miasta sławnego w całym świecie”.

Wygląd pierwszej kolejki linowej z wieloma podporami na świecie znamy dzięki pięknej rycinie Wilhelma Hondiusa. 

 


Przeczytaj również  : Jak powstawał czarny proch? Oliwski młyn prochowy : Chociaż początkowo czarny proch miał być cudownym medykamentem lub zabawką, ludzie szybko zdali sobie sprawę ze śmiercionośnych właściwości tej chemicznej mieszanki. W Europie już od czasów w średniowiecza czarny proch wykorzystywano podczas wojen, ale jego prawdziwa kariera rozpoczęła się na przełomie XV i XVI wieku. Jedno z miejsc, w których wytwarzano proch, możemy znaleźć w leśnych ostępach Oliwy.


 

 

Gdańskie projekty inżyniera Wybego

 

Adam Wybe zmarł w 1653 roku. Część jego obowiązków przejęli jego synowie, jednak nie byli oni obdarzeni takim talentem jak ich ojciec. Wybe odcisnął swoje piętno na kształcie nowożytnego Gdańska, który odwdzięczył mu się pamięcią. 

Podwyższony przez inżyniera bastion nosił od tamtego czasu jego miano – bastionu Wiebego. Podczas prac zasypano całkowicie starą, średniowieczną basztę. Sam bastion został rozebrany pod koniec XIX wieku, ale niedawno, podczas budowy nowego wiaduktu, odnaleziono relikty dawnych umocnień. Jednak Wybe w Gdańsku maczał palce w mnóstwo innych projektów: stworzenie drewnianego akweduktu (“Riedewand”) nad fosą, maszyny służące do osuszania gruntów, liczne prace fortyfikacyjne, mosty i kładki, mechanizm służący do krojenia lodu na zamarzniętej rzece, urządzenie przypominające dzisiejsze węże strażackie, liczne młyny i wiatraki, oraz wiele, wiele więcej. 

Oto krótki, subiektywny wybór projektów fryzyjskiego inżyniera.

Kunszt wodny

Fragment ryciny zawartej w kronice Curickego z 1687 roku.

Kunszt wodny był specjalistycznym urządzeniem hydraulicznym, którego zadaniem było nadanie odpowiedniego ciśniewia wodzie w gdańskich wodociągach. “Wasserkunst” istniał już w XVI wieku; został przeniesiony na Targ Rakowy około 1584 roku. Wybe udoskonalił istniejący mechanizm, który doprowadzał wodę do setek zabudowań wewnątrz murów miejskich. Formę tamtego Kunsztu znamy z ryciny z kroniki Curickego z 1687 roku: budynek z drewnianą wieżą, na której złociła się kula, był usytuowany przy Kanale Raduni. Pracę wykonywały pompy, które wtłaczały wodę w rury transportujące wodę do miasta. Wybe otrzymał od miasta tytuł “kunsztmistrza”, a jego obowiązkiem była opieka nad całą konstrukcją. 

Dzisiaj niestety nic nie zostało po tym zabytku; w jego miejscu znajduje się obecnie Forum Gdańsk (a nazwę Kunszt Wodny nadano budynkowi, w którym w przyszłości siedzibę będzie miał Instytut Kultury Miejskiej). Co ciekawe, w kulturze starego Gdańska stworzenie Kunsztu przypisywano…Mikołajowi Kopernikowi. 

FONTANNA NEPTUNA

Fragment ryciny zawartej w kronice Curickego z 1687 roku.

Fotanna Neptuna rodziła się w wielkich bólach. Chociaż projekty istniały już w 1609, potrzeba było jeszcze wielu lat, zanim konstrukcja mogła finalnie stanąć przed Dworem Artusa. Podziemne rury, które zamontował inżynier Ottmar von Wettner, okazały się wadliwe: ciśnienie okazało się zbyt małe. Dopiero Adam Wybe przerobił całą instalację hydrauliczną, która tłoczyła wodę do Fontanny przechodząc przez Kunszt Wodny. W 1634 roku Fontanna Neptuna zadziałała po raz pierwszy w pełni swoich możliwości, a Gdańszczanie przy okazji świętowali udaną odsiecz Smoleńska. 

Brama tryumfalna z powodu przybycia królowej 

W 1646 roku. Gdańsk hucznie powitał swoją nową królową: Ludwikę Marię Gonzagę. Wjazd monarchini do Gdańska był pretekstem do pokazania przez Gdańsk swojej siły, bogactwa i splendoru: cały rytuał wjazdu królowej trwał cały dzień. Orszak mijał kolejne bramy tryumfalne, przy których pracowali miejscy artyści i inżynierowe. Ada Wybe był odpowiedzialny za mechanizmy, które wprawiły w ruch figury Atlasa oraz Herkulesa. 


1 W literaturze znajduje się bardzo wiele wariantów zapisu tego nazwiska, m.in. Wybe, Wiebe, Wijbe, niekiedy z dodatkiem von/van Harlingen. Rozbieżności wynikają między innymi z tego, iż Wybe był mennonitą, którzy nie przywiązywali dużej wagi do nazwisk. Sam inżynier używał formy Wybe Adams. 

 


Gedanarium to strona internetowa, gdzie lokalna historia jest pokazana w szerszym kontekście. Wesprzyj ten projekt! Polub stronę na Facebooku  oraz śledź Gedanarium na InstagramieDziękuję! 


 

Dodaj komentarz