Nie takie wolne miasto4 minut lektury

Nie takie wolne miasto4 minut lektury

Do księgarń trafiła właśnie książka Jana Daniluka “Dwudziestolecie pomiędzy. Miniatury o Wolnym Mieście Gdańsku (1920-1939)”. Ten zbiór tekstów poświęcony najróżniejszym wycinkom z życia codziennego w międzywojennym Gdańsku z pewnością ucieszy wszystkich miłośników miasta…ale nie tylko!  

Wolne Miasto Gdańsk do dzisiaj budzi wiele emocji – i kontrowersji. Z tym politycznym tworem, który powstał po pierwszej wojnie światowej, jest związane wiele mitów. Z jednej strony Wolne Miasto jest gloryfikowane: kojarzy się z romantycznym okresem pierwszych automobilów i atmosferą kryminałów noir, a w niezniszczonym Gdańsku mieli koegzystować przedstawiciele wielu narodów i kultur. Z drugiej strony bywa demonizowane; w tych wizjach Wolne Miasto jawi się jako zdegenerowane gniazdo nacjonalistów,. Jak to zwykle bywa, prawdy należy szukać po środku. 

 

Dlatego dobrze, że na rynku pojawiła się książka Jana Daniluka. Ten zawodowy historyk jest jednocześnie populazytatorem dziejów Gdańska. W dorobku badacza znajdują się zarówno książki naukowe (“Miasta skoszarowane. Gdańsk i Sopot jako garnizon Wehrmachtu w latach 1939-1945”), jak również pozycje popularne (“Wrzeszcz na dawnej pocztówce”, doskonała “Góra Gradowa krótka historia”). Wolne Miasto Gdańsk leży w centrum zainteresowań Daniluka, i ta wielka pasja została przekuta w liczne teksty, które na łamach różnych portali przybliżały codzienną historię tego fascynującego okresu.

 

Do rąk Czytelników trafiła książka, w której znajdują się 33 rozdziały, poświęcone najróżniejszym aspektom dnia codziennego. Z jednej strony, przejdziemy przyspieszony kurs politycznych realiów Wolnego Miasta Gdańska, z drugiej zaś dowiemy się jaki sporty uprawiano, gdzie znajdowały się pierwsze stacje benzynowe, oraz odkryjemy kulisy głośnych skandali. Bo czy inaczej można nazwać okoliczności włączenia Oliwy w granice miasta? 

 

Osobiście wyjątkowo spodobał mi się rozdział poświęcony emancypacji kobiet w dawnym Gdańsku. Autor nakreślił w tekście kontekst powolnej emancypacji gdańszczanek i wynotował kilka wyjątkowych postaci. Wśród nich znajduje się Anne Kurowski-Schmitz, pierwsza adwokatka w historii Gdańska. Z kolei wypieków na twarzy dostarczył mi rozdział poświęcony karze śmierci (opatrzony zresztą stosownym ostrzeżeniem). Daniluk opisuje w niej kulisy zbrodni, które wstrząsnęły gdańską opinią publiczną. Dla zachęty przytoczę jeden fragment książki: Zabójcy umówili się ze swoimi ofiarami na spotkanie. Państwo Kobielowie przyjechali do Gdańska, szukali dobrej możliwości wymiany waluty na obowiązującą wówczas w Gdańsku markę niemiecką. Rodzeństwo Puzdrowskich,które już wcześniej nieraz było na bakier z prawem, zwietrzyło okazję. Zwabili Kobielów do swojego mieszkania na Dolnym Mieście przy Große Schwalbengasse (ulica Jaskółcza) i tam z zimną krwią zastrzelili Polaków. Ciała wrzucili do worków i następnego dnia, przewożąc je na wózku, porzucili w rowie na drugim końcu miasta, na granicy między Gdańskiem a Oliwą, która wówczas była osobną gminą….

 

Oprócz tego, że książka przybliża życie codzienne, można ją wykorzystać w jeszcze inny sposób – jako swoisty przewodnik po mieście. Chociaż owszem, wojna zniszczyła miasto, wciąż dzisiaj można znaleźć przedwojenne stacje benzynowe, które są opisane w jednym z rozdziałów. Istnieje “mała Warszawa”, czyli osiedle domków gdzie skoncentrowało się wielu gdańskich Polaków – pracowników kolei, poczty czy handlowców. Podczas spaceru w Dolinie Radości można zobaczyć miejsca, gdzie znajdował się opisany zwierzyniec; można też wyśledzić miejsca popełnienie zbrodni, albo i wykonania kary…przykłady można mnożyć. Chociaż lektura książki jest podróżą do miasta, które przestało istnieć, jest też doskonałą motywacją do wędrówek po współczesnych Gdańsku i poszukiwań reliktów przeszłości.

Teksty Daniluka są opatrzone licznymi, fantastycznymi ilustracjami, wśród których znajdują się zdjęcia, pocztówki, wycinki prasowe i dawne reklamy. Niezwykle interesująca ikonografia dopełnia opisy barwnej rzeczywistości Wolnego Miasta Gdańska.

Czy warto kupić “Dwudziestolecie pomiędzy. Miniatury o Wolnym Mieście Gdańsku (1920-1939)”? Zdecydowanie tak. Jest to pozycja obowiązkowa nie tylko dla miłośników Gdańska, ale również dla wszystkich zainteresowanych międzywojniem. Dalsze dociekania umożliwi bogata bibliografia umieszczona na końcu książki. Jestem pewien, że publikacja Jana Daniluka okaże się naszym regionalnym bestsellerem i zdecydowanie na to zasługuje.

Książkę można kupić w gdańskim księgarniach, bądź na stronie wydawnictwa Marpress. 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

%d bloggers like this: