JEDNOROŻEC A SPRAWA GDAŃSKA9 minut lektury

Jednorożec w bestiariuszu średniowiecznego bizantyjskiego uczonego i poety Manuela Filesa, francuskie wydanie z 1566 roku. Źródło: archive.org

Francuski farmaceuta Pierre Pomet wydał w 1694 roku obszerne kompendium poświęcone lekom. Można było znaleźć w nim taki ustęp: Róg jednorożca był niegdyś wielce poważany, głównie przez silne właściwości przypisywane mu przez starożytnych, głównie przeciwko truciznom, co jest powodem jego wielkiej popularności; dlatego kosztował w wadze tyle co złoto...


Rzeczywiście, już starożytni wierzyli w jednorożce. Za najwcześniejszą wzmiankę uznaje się dzieło greckiego uczonego i lekarza Ktezjasza (piąty wiek przed naszą erą). Opisał on jednorożce w swojej księdze O Indiach (Indika), powstałej na bazie informacji, które zdobył podczas pobytu na dworze króla Persji Artakserksesa II. Dzieło było później cytowane przez innych greckich myślicieli i badaczy.

Według Ktezjasza, jednorożec był rodzajem dzikiego osła żyjącego na Półwyspie Indyjskim, który mógł osiągać rozmiary większe od konia. Jednorożec miał białe ciało, ciemnoczerwony łeb i niebieskawe oczy, a z czoła wyrastał mu pojedynczy róg, długi na łokieć (czyli około 44 cm).

Dolna część rogu jest dosyć biaława, środek jest czarny, zaś górna część, kończąca się na czubku, jest czerwona niczym płomień. Ludzie, którzy piją z pucharów zrobionych z tych rogów, są odporni na konwulsje, epilepsję, a nawet trucizny (…). Zwierzęta te są bardzo silne i zwinne, ani koń, ani żadna inna bestia nie byłaby w stanie wyprzedzić jednorożca. (..) Ich mięso jest zbyt gorzkie, aby można było się nim posilić: na jednorożce poluje się dla ich rogów oraz miednic.

Później o jednorożcach wspominają inni starożytni pisarze, w tym najwięksi: Arystoteles, Strabon, Aelian, Herodot, Plutarch oraz Pliniusz.

Jednorożce w kompendium Pierre’a Pometa, wydanie angielskie z 1737 roku. Źródło: archive.org

Za pośrednictwem kultury antyku jednorożce przeszły do imaginarium ludzi średniowiecza. Wpływ na to miał zbiór powstały jeszcze w antyku, czyli tzw. Fizjolog – wczesnochrześcijańskie, anonimowe dzieło, poświęcone światu flory i fauny, które wprowadziło do młodej religii szereg symboli i archetypów. Księga była czymś w rodzaju proto-bestiariusza; na długie wieki wprowadził jednorożca do zbiorowej wyobraźni Europejczyków:

Psalm mówi: I zostanie wywyższony mój róg, jak róg jednorożca. Fizjolog powiedział o jednorożcu, że ma następującą właściwość. Jest on małym zwierzęciem, podobnym do koźlęcia, bardzo groźnym. Jest bardzo silny i myśliwy nie może zbliżyć się do niego. Ma jeden róg pośrodku głowy. Jak więc można go schwytać? Wysyłają na wprost niego czystą dziewicę. Jednorożec skacze na jej łono, a ona karmi go piersią i prowadzi do króla.

W chrześcijańskiej interpretacji, jednorożec był alegorią Chrystusa, zaś dziewica miała odpowiadać Maryi. Od tamtego momentu jednorożec stał się symbolem czystości, wierności, miłości, uporu oraz szlachetności, i w takiej roli pojawia się w sztuce. Nie bez znaczenia było to, że na skutek błędnego tłumaczenia jednorożec był wspomniany w Wulgacie oraz Septuagincie. W greckiej wersji Pisma Świętego pojawia się monoceros, zaś w łacińskim unicornus. Oba słowa są zaczerpnięte z hebrajskiego oryginału – re’em, co przetłumaczono jako jednorogie zwierzę. Obecnie uważa się, że tym zwierzęciem był wół. Jednak przez wieki w wersetach Biblii pojawiał się jednorożec.

Zajrzyjmy do Biblii Gdańskiej, wydrukowanej po raz pierwszy w 1632 roku w oficynie Andreasa Hünefelda, i pierwotnie przeznaczonej dla polskojęzycznych kalwinistów. Po raz pierwszy mityczne zwierzę jest wspomniane w Księdze Liczb (czyli w Czwartej Księdze Mojżeszowej): Bóg wywiódł je z Egiptu, mocą jednorożcową był mu. (4 Mojż, 22:38, Bg) oraz Bóg wywiódł go z Egiptu, mocą jednorożcową był mu; pożre narody przeciwne sobie, a kości ich pokruszy, i strzałami swemi przerazi je. (4 Mojż, 24:8, Bg). Również Księga Psalmów zawiera kilka wzmianek o jednorożcu, w tym: Głos Pański cedry łamie; kruszy Pan cedry Libańskie, czyni, że skaczą jako cielęta; Liban i Syryjon jako młody jednorożec. (Ps, 29:5-6, BG).

 

RÓG JEDNOROŻCA, CZYLI POŻĄDANY MEDYKAMENT

 

Preparaty z jednorożca jeszcze w epoce nowożytnej sprzedawano jako popularny medykament, również w Gdańsku. Oczywiście, róg jednorożca osiągał niebotyczne ceny, dlatego pokusić się na niego mogli jedynie najbogatsi z najbogatszych.

W średniowieczu rogowi jednorożca przypisywano, oprócz znanych już ze starożytności cudownych właściwości odtruwających, działania mające uchronić przed efektami zarazy, gorączkami oraz ugryzieniami węży. Niektórzy używali całego rogu, aby profilaktycznie dotykać nim swoich posiłków. Bardzo mocne było przekonanie, że róg jednorożca nadawał wodzie specjalnych właściwości leczniczych – i nie był to przesąd najbiedniejszych, ale przekonanie panujące na dworach królów i w murach klasztorów.


Jeżeli podoba Ci się artykuł, zobacz również konto na  Instagramie


 

Wróćmy na chwilę do Pierre’a Pometa i jego kompendium. Pisząc o rogach wspomina on również o Polsce. Według Francuza, nad Wisłą znajdowano rogi długie na pięć lub sześć stóp, które były ostre oraz gładkie. Relikty znajdowano również w niektórych rzekach, ale były one mniej zanieczyszczone oraz ciemniejsze w barwie, czyli pośledniejsze niż najbardziej cenione, śnieżnobiałe rogi.

Skąd pochodziły więc te medykamenty, skoro nie mogły pochodzić od jednorożców? Najczęściej w tej roli występowały kły narwalów, które były sprzedawane już w czasach wikingów, którzy przywozili je ze swoim wypraw na daleką północ. Kiedy w epoce oświecenia zaczęto podważać istnienie mitycznych zwierząt, zaczęto narwala nazywać morskim jednorożcem. Do najsłynniejszych przedmiotów, stworzonych dzięki rzekomym rogom, należą przede wszystkim dwa: Ainkhürn, znajdujący się w królewskim skarbcu w Wiedniu, który był darem króla Zygmunta Augusta dla cesarza Ferdynanda I, oraz tron królów Danii. Ten drugi znajduje się na zamku w Rosenborg i jest wykonany z kłów narwali, pochodzących z Norwegii.

 

JEDNOROŻCE NA BRAMIE

 

Spacerując po Gdańsku, możemy się tu i ówdzie natknąć na jednorożce. Najpiękniejsze zdobią główny wjazd do miasta: Bramę Wyżynną. W drugiej połowie XVI wieku zaczęto budować nowe fortyfikacje pod kierunkiem Hansa Kramera, który zyskał sławę przy swoich wcześniejszych realizacjach w Saksonii. W miejscu wyznaczonym i pozostawionym przez Kramera stanęła Brama Wyżynna, której formę nadał Willem van den Blocke, pochodzący z Flandrii architekt, reprezentujący w swojej działalności manieryzm. 

Brama Wyżyna w obiektywie Rudolfa Kuhna, ok. 1865 roku. herbie tym znajdował się w polu srebrnym czarny orzeł z koroną na szyi i zbrojną ręką z mieczem.

To właśnie van den Blocke’owi zawdzięczamy kamienny kostium Bramy oraz jej piękną dekorację. Otwory po bokach przeznaczone były dla pieszych, z kolei środek – dla wozów, do których prowadziły mosty zwodzone. We fryzie bramy możemy dostrzec przepiękne płaskorzeźby: herby Rzeczypospolitej (z dodanym w XVIII wieku rodowym herbem Poniatowskiego), Prus Królewskich oraz Gdańska. Każda tarcza posiada swoich trzymacze: kolejno anioły, jednorożce oraz lwy. 

Dzięki swojej spektakularnej formie Brama Wyżynna była jasnym przekazem dla wszystkich, którzy chcieli wkroczyć do miasta:  Gdańsk jest potężny, wielki oraz bogaty. 

Jednorożce w heraldyce symbolizują odwagę, cnotę oraz szlachetność. Na Bramie Wyżynnej te mityczne zwierzęta podtrzymują herb Prus Królewskich, co stanowi wyraz  aspiracji mieszczan. W herbie tym  znajdował się w polu srebrnym czarny orzeł z koroną na szyi i zbrojną ręką z mieczem. Został on ustanowiony przez króla Kazimierza Jagiellończyka jednocześnie z inkorporacją tych ziem i rozpoczęciem wojny trzynastoletniej z Zakonem Krzyżackim. Prusy Królewskie stały się jedyną w swoim rodzaju krainą Rzeczpospolitej: cieszącą się swoistą autonomią w których najważniejszą rolę odgrywały wielkie, bogate miasta, które były jednocześnie poważnymi graczami na arenie politycznej. Mieszczanie lubili pielęgnować myśl, że to ich przodkowie z własnej woli poddali się królowi, prosząc o włączenie ich do Korony. 

Jeden z trzymaczy na Bramie Wyżynnej.

 

GWIAZDOZBIÓR U HEWELIUSZA

 

Jan Heweliusz, najsłynniejszy astronom starej Rzeczpospolitej, w 1641 r. zbudował obserwatorium na dachu swoich trzech połączonych barokowych kamienic, stojących przy ulicy Korzennej na Starym Mieście. Swojej konstrukcji nadał miano Stellaeburg, czyli Gwiezdny Zamek. Obserwatorium było odwiedzane przez najważniejsze osoby Rzeczpospolitej, między innymi przez Jana II Kazimierza i jego małżonkę Marię Ludwikę Gonzagę i wielokrotnie przez Jana III Sobieskiego, który był najpotężniejszym (obok Ludwika XIV) z mecenasów gdańskiego uczonego.

Gwiazdozbiór Jednorożca w atlasie Heweliusza, Gdańsk 1690 r. Źródło: polona.pl

Jedno z najważniejszych dzieł Heweliusza zostało opublikowane dopiero trzy lata po jego śmierci. W 1690r. wydano w Gdańsku monumentalne dzieło, będące owocem pracy zarówno Heweliusza, jak i jego żony Elżbiety, która również zajmowała się astronomią. Prodromus Astronomiae, składające się z trzech części: przedmowy, katalogu gwiazd i atlasem gwiazdozbiorów.  Ten ostatni fragment, nazwany na cześć możnego mecenasa Firmamentum Sobiescianum, składał się z ilustracji gwiazdozbiorów zaobserwowanych i opisanych przez Heweliusza. 

Wśród nich znajduje się Monoceros, czyli Gwiazdozbiór Jednorożca. Nie został on odkryty przed gdańskiego astronoma, ale obecność gwiazdozbioru w jego atlasie potwierdziła jego egzystencję w świadomości naukowej Europejczyków. 

 

Dodaj komentarz