PANI NA GWIEZDNYM ZAMKU. ELŻBIETA KOOPMAN HEWELIUSZ18 minut lektury

84 Udostępnień
Fragment ryciny z dzieła Machinae coelestis pars prior (Gdańsk, 1673 r.). W dziele tym Heweliusz zaprezentował światu swoje obserwatorium, założone na dachach trzech sąsiadujących ze sobą kamienic przy ul. Korzennej. 30 rycin Izaaka Salla, stworzonych na podstawie rysunków Andreasa Stecha, przedstawia obserwatorium, przyrządy astronomiczne oraz samego Heweliusza i Elżbietę przy pracy.

Dwie największe astronomki antyku, Aglaonike z Tesalii i wielka Hypatia, były przez współczesnych oskarżane o czary, podobnie jak przez kolejne stulecia wiele kobiet, winnych jednego “przestępstwa”: głodu wiedzy. Elżbieta Koopman miała więcej szczęścia – jej fascynacja srebrnymi punktami zawieszonymi na nocnym gdańskim niebie była źródłem nie tylko upragnionej naukowej kariery, ale również szczęśliwego małżeństwa.


Chociaż dzisiaj astrologia i horoskopy są dla większości ludzi nieszkodliwą zabawą, w przeszłości były traktowane całkiem poważnie – każdy, niezależnie od społecznej pozycji, chciał poznać swój los zapisany w gwiazdach. Horoskopy mogły być również narzędziem wielkiej polityki – i tak w XVII wieku magnaci wymieniali się w listach horoskopami koronacyjnymi, które miały wskazać rzekomo najlepszych

Elżbieta Koopman Heweliusz, fragment ryciny z Machinae coelestis pars prior.

kandydatów na tron Rzeczpospolitej, a sam Jan III Sobieski zadbał o stworzenie horoskopów dla swoich synów.

Dlatego i my możemy się zabawić przez chwilę w gwiazdarza, jak w staropolszczyźnie nazywano czasem astrologów. Skoro Elżbieta urodziła się 17 stycznia, jej znakiem zodiaku był Koziorożec. Koziorożce urodzone tego dnia są – według informacji na stronach astrologicznych – osobami poważnymi, zdyscyplinowanymi i cenią sobie ciężką pracę. Charakteryzuje je ambicja i zdolność do koncentracji. W miłości Koziorożec może wydawać się chłodny i zamknięty w sobie, a najlepiej się czują w spokojnych miejscach i w otoczeniu rodziny.

Teraz możemy opuścić efemeryczny świat wróżbiarstwa i zejść na ziemię – oraz przekonać się, jak przedstawiają się fakty.

KUPIECKIE KORZENIE – Z AMSTERDAMU DO GDAŃSKA

Niderlandzkie słowo koopman również dzisiaj oznacza kupca bądź handlarza – Nicholas Koopman wydawał się posłuszny przeznaczeniu oraz swoim korzeniom, i właśnie taką życiową drogę wybrał. W 1633 r. Nicholas ożenił się z Joanną Mennix, ale nie zagrzali miejsca w rodzinnym Amsterdamie – po krótkim przystanku w Hamburgu, Koopmanowie w 1636 r. osiedli na stałe w Gdańsku. Nicholas prowadził tutaj dobrze prosperujący interes, który przynosił mu spore dochody – posiadał również dwa majątki w okolicy, Sulmin oraz Otomin, oraz piękny ogród w okolicy Bramy Wyżynnej. 

Właśnie w Gdańsku, jedenaście lat po przybyciu Koopmanów nad Motławę, na świat przyszła ich córka – Elżbieta Katarzyna. Jak inne córki bogatych kupców i patrycjuszy, odebrała staranne wykształcenie w domu. W domu, ponieważ uniwersyteckie sale i korytarze były wciąż zamknięte dla kobiet. Elżbieta od małego wykazywała niezwykły głód wiedzy, który miał jej towarzyszyć przez resztę życia. Nauczyła się kilka języków, poznała matematykę i najwidoczniej musiała przyswoić chociaż podstawy astronomii, skoro w tak młodym wieku wykształciła w sobie głęboką fascynację do gwiazd i chęć odkrywania tajemnic nieba.

Jako nastolatka, Elżbieta Koopman musiała często słyszeć o sławnym już Janie Heweliuszu. Astronom nie zajmował się jedynie nauką, ale również – wraz z ówczesną żoną Katarzyną Rebeschke – prowadził prężni działający browar. Wszedł również do polityki, obejmując stanowisko rajcy Starego Miasta.

REWOLUCJA NAUKOWA I GDAŃSCY SYNOWIE URANII

Jednak Heweliusz nie był przecież pierwszym gdańskim astronomem. XVII wiek to czas gwałtownego rozwoju europejskiej nauki. Alchemia powoli zamieniała się w chemię, a kontynent zafascynował się koncepcjami mechanicyzmu, w których świat, również ten organiczny, był zbudowany jak mechanizm. Również astronomia przeżywała swój rozkwit – przewrót kopernikański wywrócił do góry nogami dotychczasowe podejście do astronomii.

Urania w otoczeniu najsłynniejszych astronomów – fragment ryciny z Firmamentum Sobiescianum sive Uranographia (Gdańsk, 1690 r.). Urania (czyli Niebiańska),wnuczka samego Uranosa –  greckiego boga uosabiającego niebo –  była muzą astronomii ,astrologii oraz poezji. Tycho Brahe na cześć tej postaci z greckiej mitologii nazwał swoje słynne obserwatorium na wyspie Hven Uranienborgiem.

Galileusz potwierdził teorię heliocentryczną, odkrywając fazy Wenus oraz istnienie księżyców Jowisza (za co zresztą musiał zapłacić wysoką cenę), a Tycho Brahe dzięki obserwacjom komet podważył antyczne przekonanie o perfekcyjnej niezmienności nieba. Jego uczeń, Johannes Kepler, sformułował tzw. Prawa Keplera, dotyczące ruchu planet wokół Słońca oraz opublikował słynne tzw. Tablice Rudolfińskie, czyli owoc ponad dwudziestoletnich obserwacji astronoma: katalog setek gwiazd oraz obliczenia dotyczące ruchu planet.

Chociaż Urania, muza astronomii i astrologii, była kobietą, to większość jej wyznawców była mężczyznami. Dzięki powstaniu Gimnazjum Akademickiego, również w Gdańsku nie brakowało uczonych wpatrzonych w planety i konstelacje, za których pośrednictwem do miasta i Rzeczpospolitej docierały nowe prądy. Już profesor Bartłomiej Keckermann (1572-1609) oparł się na ustaleniach Keplera w swoim dziele Systema physicum. Z kolei w innym traktacie Keckermann wskazał na inną naturę astronomii i astrologii oraz podsumował dotychczasowy stan wiedzy astronomicznej – łącznie z opisaniem modelu kopernikańskiego.

Kolejną gwiazdą gdańskiej astronomii był Piotr Krüger – uczeń wielkiego Tychona Brahe i przyszły nauczyciel Heweliusza, który darzył go wielką sympatią. Krüger (1580-1639) również piastował godność profesora w Gimnazjum Akademickim; karierę rozpoczął w rodzinnym Królewcu, który opuścił kierując się do Pragi, ówczesnej astronomicznej stolicy świata. W swoich pracach i obserwacjach Krüger korzystał z myśli Brahe, Keplera i Kopernika (jako jeden z pierwszych na ziemiach Rzeczpospolitej), opracowując własne tablice i zestawienia, mające tworzyć swoisty przewodnik dla ludzi zainteresowanych astronomią. Krüger był zafascynowany kometami, które jeszcze do niedawna były kojarzone jedynie jako złe omeny, zwiastujące tragiczne wydarzenia, śmierć władców lub katastrofy. Dopiero XVI w. przyniósł nową fascynację kometami i próby odkrycia ich sekretów. Krüger napisał szereg traktatów w których opublikował obiegi, tory eliptyczne i wiry wywołane przez te niewielkie ciała niebieskie – w celu ich obserwacji profesor wybudował swoje własne obserwatorium.

Krüger był również uzdolnionym pedagogiem. Młodemu Heweliuszowi przekazywał wiedzę nie tylko z dziedziny astronomii, ale również szeregu innych gałęzi, bez których znajomości nie mógł się obejść żaden XVII – wieczny uczony: arytmetyki, geometrii, trygonometrii, astrologii…

MĄŻ. JAN HEWELIUSZ, BROWARNIK, RAJCA I ASTRONOM

Nie można mówić o Heweliuszu nie wspominając o Elżbiecie, i nie można pisać o Elżbiecie nie wspominając o jej mężu – nawet w wielkim skrócie. Jan Heweliusz urodził się w 1611 r. w rodzinie, która mieszkała w Gdańsku już od XV wieku. Rodzina Havelke szczyciła się długą tradycją piwowarstwa, jednak Jan swojej młodości nie spędził w browarze, a w szkołach i na uniwersytetach – zaczynając od Gimnazjum Akademickiego, przez Królewiec, kontynuował swoją edukację podróżując do Lejdy, Francji i Anglii, jednak w końcu wrócił do swojego rodzinnego miasta.

Jan Heweliusz – fragment ryciny na podstawie portretu Andrzeja Stecha z 1668 r. Według prof. Andrzeja Zbierskiego, który uczestniczył w oględzinach odkrytego w kościele św. Katarzyny szkieletu Heweliusza, astronom miał schorzenia reumatologiczne dłoni oraz problemy z kręgosłupem – niektóre kręgi były zdeformowane od ciągłego odchylania głowy do tyłu podczas obserwacji nocnego nieba.

Tutaj, w wieku 25 lat, ożenił się po raz pierwszy z Katarzyną Rebeschke, która oprócz browaru w posagu wniosła Heweliuszowi dwa domu przy ulicy Korzennej. Po śmierci swoich rodziców Heweliusz odziedziczył po nich kolejną kamienicę przy Korzennej (teraz posiadał budynki pod numerami 47, 48 i 49) oraz kolejny browar – działalność piwowarska przynosiła uczonemu całkiem solidny dochód. Należał zarówno do cechu browarników, wszedł również do polityki, pełniąc funkcję zarówno ławnika, jak i rajcy Starego Miasta, którego ratusz znajdował się naprzeciwko jego domu.

Na dachach trzech kamienic przy Korzennej Heweliusz zbudował swoje obserwatorium astronomiczne, które nazwał Stellaeburgum, Gwiezdnym Zamkiem. W komnatach swego Zamku Heweliusz gromadził liczne instrumenty astronomiczne, które kupował lub tworzył osobiście – w tym niezwykle lunety i teleskopy, z których najdłuższy sięgał niemal 40 metrów.

Do najważniejszych osiągnięć Heweliusza należało wydanie w 1647 r. Selenographii, w której uczony zawarł mapy Księżyca oraz opisał dokładnie jego fazy. Oprócz Księżycem, książę browarników zajmował się również pierścieniami Saturna i kometami (Cometographia, 1668 r.). Heweliusz dbał, jak chyba nikt inny wówczas w Europie, dbał o odpowiednią oprawę i detale swoich dzieł. Publikował również w gdańskich oficynach (Hünefeld, Möller), a ryciny dla niego przygotowywali dla niego sami Andrzej Stech i Jeremiasz Falck, zresztą niektóre ilustracje uzdolniony plastycznie Heweliusz wykonywał własnoręcznie.

Gdańszczanin całe życie zabiegał o protektorat najmożniejszych tego świata. Wspierał go sam Król-Słońce; gościła u niego przybyła z Francji królowa Ludwika Maria Gonzaga wraz ze swym dworem, na którym znajdował się astronom Piotr Des Noyers, który zachwycił się pracami Heweliusza.

Jednak najsłynniejszym i najważniejszym mecenasem Heweliusza był Jan III Sobieski, który znajomość z astronomem zawiązał jeszcze w czasach piastowania urzędu hetmana. Król nie tylko korzystał z porad i pośrednictwa Heweliusza w kupnie przyrządów korespondencyjnie, ale również był gościem na Gwiezdnym Zamku.

Jego pierwsza żona Katarzyna, chociaż nie interesowała się astronomią, dopełniała i wspierała męża w inny sposób. Pochodziła z rodu słynnych gdańskich browarników i dużą energią i skutecznością zarządzała browarami swoimi i męża, które pod jej troskliwą opieką przynosiły małżeństwu duże dochody. Nie dała jednak mężowi żadnych dzieci, a w 1662 r., po ciężkiej chorobie, zmarła – ku wielkiej rozpaczy męża. Wstawiennictwu króla Jana Kazimierza, który nadał już wcześniej uczonemu tytuł szlachecki, uchroniło Heweliusza przed staraniami krewnych o podział majątku. Chociaż przywdział żałobę po Katarzynie, na horyzoncie musiała się już pojawić nowa kandydatką na żonę.

PIERWSZY PORTRET ELŻBIETY KOOPMAN. ŻONA I MATKA

Heweliusz, pomimo żałoby, szybko zaczął się rozglądać za kolejną kobietą. Młodziutka Elżbieta szybko zdobyła serce 52-letniego astronoma; przyjaciele w listach żartowali, że Heweliusz dla panny Koopman musiał zdradzić samą Madame Uranie. Czy planowany ślub był jedynie kolejnym związkiem na wzór handlowego kontraktu, czy może uczonego zafascynowały astronomiczne ciągoty Elżbiety? Lub na odwrót, młoda Koopmanówna za wszelką cenę chciała zwrócić na siebie uwagę starszego uczonego, aby móc rozwijać swoje pasje w czasach, gdy kobietom wzbroniony był wstęp na uniwersytety?

Niezależenie od swoich korzeni, małżeństwo Elżbiety i Jana okazało się nadzwyczaj szczęśliwe. Na ślubie, który odbył się 3 lutego 1663 r. w kościele św. Katarzyny, wygłoszony został wiersz, który miał się okazać spełnioną przepowiednią: odtąd w domu Heweliusza pojawiły się dwie nowe gwiazdy, czyli oczy żony, na które będzie patrzył do końca swojego życia.

Podobnie jak zmarła Katarzyna, również Elżbieta przejawiała zdolności handlowe i sprawnie zarządzała browarami oraz sprzedażą warzonego przez nie słynnego piwa jopejskiego.

Fragment ryciny Machinae coelestis pars prior, przedstawiającej trzy kamienice Heweliuszów przy Korzennej oraz obserwatorium astronomiczne.

Elżbieta została również matką. Chociaż jej upragniony pierworodny syn, któremu rodzice nadali imię Johannes Adeodatus (imię Adeodatus znaczy w łacinie dar od Boga), żył zaledwie roczek, Elżbieta była jeszcze trzykrotnie w ciąży. Za każdym raz na świat przychodziła córka: Katarzyna Elżbieta (1666 r.), Julianna Renata (1668 r.) i Flora Konstancja (1672 r.). Elżbieta była prawdziwą partnerką Heweliusza – ten czule nazywał ją w listach swoją ukochaną towarzyszką, zostawiając jej wolną rękę w kwestii opieki nad domem, małym imperium browarniczym i wychowaniem córek.

Wspomniany wcześniej Des Noyers nazwał prowadzony przez Elżbietę dom małym rajem. Elżbieta dbała również o założony przez siebie ogród (zresztą jej mąż też lubił ogrodnictwo – wyhodował w domu przy Korzennej cytryny, które wysłał w darze królowi Sobieskiemu), który musiał zapewne mieć barokowy, wymuskany kształt o geometrycznym charakterze. 

Energia Elżbiety w pełni objawiła się we wrześniu 1679 r., kiedy to wielki pożar strawił obserwatorium. Rodzina Heweliuszów szczęśliwie tę noc spędzała w swoim majątku za miastem, jednak taki cios był niezwykle silny dla 68-letniego już uczonego. Odbudowa Gwiezdnego Zamku była zasługą Elżbiety, która nadzorowała odbudową obserwatorium, odtwarzaniem dokumentów i ponownym gromadzeniem instrumentów astronomicznych.

Jednak nie robiła tego wyłącznie dla męża. Elżbieta bowiem od początku małżeństwa wspierała Heweliusza w jeszcze jeden sposób, dzięki któremu może się szczycić miejscem w gronie pierwszych astronomek.

DRUGI PORTRET ELŻBIETY KOOPMAN. UCZONA ASTRONOMKA

Koopmanowie zadbali o wykształcenie swojej córki. Chociaż nie mogła uczyć się na uniwersytecie, poznała kilka języków, matematykę i inne przedmioty, które pomogły jej w dalszym rozwoju. Heweliusz był zaskoczony zdolnościami swojej młodej żony – zwłaszcza matematycznymi – ale szybko je docenił, wciągając Elżbietę do swoich badań.

Elżbieta Koopman Heweliusz z ryciny umieszczonej w Machinae coelestis pars prior. Według współczesnych astronomce przekazów, Elżbieta odznaczała się nie tylko nadzwyczajną inteligencją, ale również urodą.

Elżbieta nie tylko asystowała mężowi w jego obserwacjach, ale również brała w nich czynny udział. Sama posługiwała się narzędziami astronomicznymi (zresztą na dwóch rycinach to Heweliusz jej asystuje w obsłudze sekstansu), również sama wykonywała obliczenia, potrzebne do stworzenia tabel astronomicznych. Jan w pierwszej części swojego dzieła Machinae coelestis pars prior (1673 r.), w którym opisał swoje obserwatorium i zamieścił 30 rycin przedstawiających narzędzia oraz samego siebie i żonę przy obserwacji nieba, napisał o Elżbiecie, że chociaż posiadał wielu pomocników, to jego żona okazała się najcenniejszym i najdokładniejszym z nich wszystkich.

Elżbieta jednak, jak przystało na prawdziwą uczoną epoki baroku, prowadziła obfitą korespondencję z badaczami z innych krajów. Posługiwała się nie tylko niemieckim, polskim, łaciną i niderlandzkim, ale również angielskim – utrzymywała serdeczny kontakt z astronomem Edmondem Halleyem, który przewidział powrót komety, nazwanej później jego imieniem. Zresztą Halley poznał Heweliuszów osobiście – w 1679 r. został wysłany do Gdańska z ramienia angielskiego naukowego Towarzystwa Królewskiego (do którego należał Heweliusz), aby skonfrontować twierdzenia Heweliusza o jego pomiarach i obliczeniach gwiazd które wykonywał gołym okiem.

Halley kilka tygodni przebywał na Korzennej, weryfikując za pomocą przyrządów obserwacje Heweliusza i jego żony, które okazały się całkowicie precyzyjne. Niektórzy historycy dopatrywali się w znajomości Halleya i Elżbiety znamion romansu (Elżbieta pisała również do Halleya np. z prośbą o kupno i wysłanie jej sukni z jedwabiu w Londynie), ale wydaje się, że była to jedynie serdeczna przyjaźń oparta na wspólnej fascynacji astronomią.

OSTATNIE DZIEŁO HEWELIUSZÓW

Ostatnim dziełem, nad którym pracowali Heweliuszowie, było Prodromus astronomiae cum catalogo fixarum et Firmamentum Sobiescianum sive Uranographia – czyli potężny katalog gwiazd zawierający ponad 1500 pozycji, ozdobiony pięknymi rycinami przedstawiającymi konstelacje oraz mapy nieba oraz atlas nieba. Powstanie dzieła byłoby niemożliwe bez dwóch osób. Pierwszą z nich jest sam król Jan III Sobieski, który goszcząc przez kilka miesięcy w Gdańsku nie tylko był gościem przy Korzennej, ale również wsparł uczonego stałą pensją i przywilejami dotyczącymi sprzedaży piwa. Swojego wielkiego mecenasa Heweliusz upamiętnił nazywając nowy gwiazdozbiór Scutum Sobiescianum: Tarczą Sobieskiego.

Jednak to dzieło, złożone z trzech części ( Katalogu Gwiazd Stałych, Firmamentu Sobieskiego i Zwiastuna Astronomii), nie ujrzałoby światła dziennego gdyby nie Elżbieta. Słynny gdański astronom zmarł w 1687 r. i został pochowany w kościele św. Katarzyny. Na Elżbietę spadł ciężar wydania publikacji. Do wspólnie wykonanej pracy wniosła wiele poprawek, a wydane dzieło podpisała: Elisabetha, Hevelii Vidua – Elżbieta, wdowa po Heweliuszu.

POD SKLEPIENIEM ŚW. KATARZYNY

Prodromus astronomiae… Elżbieta opublikowała w 1690 r., a księgi wydrukowano w gdańskiej oficynie Jana Zachariasza Stollego przy ul. Pachołów. To było ostatnie dzieło podpisane nazwiskiem Jana lub Elżbiety Heweliuszów. Po śmierci męża Elżbieta wciąż utrzymywała kontakt z europejskimi uczonymi, jak również przyjmowała gości w domu przy Korzennej – jak chociażby Des Noyersa.

Przeżyła swojego męża jedynie o kilka lat. Zmarła 22 grudnia 1693 r. i została pochowana u boku męża w tej samej świątyni, w której przed laty oboje wzięli ślub – w staromiejskiej św. Katarzynie. Obie trumny znajdują się pod posadzką kościoła, a miejsce ich spoczynku oznaczone jest przez epitafium poświęcone Heweliuszowi. Na trumnie wyżłobiono napis: ELISABETH HEVELKIN GEB. KOOPMAN. Jan i Elżbieta byli przez cały okres swojego małżeństwa partnerami – zarówno w życiu codziennym, jak i w swoich badaniach dotyczących nocnego nieba i sekretów, skrywanych przez planety, gwiazdy i komety. Tak samo nierozłączni okazali się również po śmierci.

Kościół św. Katarzyny na rycinie Piotra Willera z dzieła Reinholda Curickego Historyczny opis miasta Gdańska, Amsterdam 1687 r.

Jest coś symbolicznego w tym, że Elżbieta została pochowana w kościele poświęconym świętej Katarzynie Aleksandryjskiej. Wspomniana na początku Hypatia, grecka astronomka i uczona, została zamordowana przez wściekły tłum zwolenników biskupa Cyryla z Aleksandrii, darzącego Hypatię fanatyczną nienawiścią.

Legenda o św. Katarzynie była chrześcijańską wersją postaci Hypatii – Katarzyna od najmłodszych lat poświęcała się nauce i pod wpływem wizji Madonny z Dzieciątkiem nawróciła się nad chrześcijaństwo. Przybyła przed oblicze samego cesarza Maksymiana, i na jego dworze przeprowadziła dysputę z rzeszą pogańskich mędrców. W końcu została uwięziona i poddana okrutnym torturom; łamano ją kołem, głodzono ją i przypalano żelazem. Została ścięta, a jej kult rozpowszechnił się wszędzie tam, gdzie dotarło chrześcijaństwo.

Dzisiaj możemy położyć kwiaty na tablicy grobowej, poniżej której spoczywają szczątki Elżbiety, schronione pod gwiaździstym sklepieniem kościoła św. Katarzyny. Tak jak patronka świątyni, Elżbieta może być patronką uczonych, kobiet i filozofów – a my możemy wspomnieć kobietę, która sięgnęła gwiazd. 


Jeżeli spodobał Ci się artykuł, polub stronę Gedanarium na Facebooku i bądź na bieżąco z opowieściami dotyczącymi Gdańska – jego mieszkańców, budynków i momentów z  historii. 


Przeczytaj również7 GWIAZDOZBIORÓW HEWELIUSZA, KTÓRYCH UŻYWAMY DO DZISIAJ W 1922 roku Międzynarodowa Unia Astronomiczna ustaliła listę 88 gwiazdozbiorów, która jest uznawana wśród astronomów za oficjalną do dnia dzisiejszego. Wśród nich 7 konstelacji zostało wprowadzonych do nauki w przez Jana Heweliusza.

Z cyklu Kobiety Starego Gdańska: KONSTANCJA, BAŁTYCKA SYRENA O SŁOWICZYM GŁOSIE – Podobnie jak w przypadku syren ze skalnych wybrzeży greckich wysp, do arsenału ich bałtyckiej kuzynki należał śpiew i granie na instrumentach. Jednak w przeciwieństwie do stworzeń polujących na antycznych marynarzy, Konstancja Czirenberg swój czar rzucała na elity XVII wiecznej Rzeczpospolitej – nie wyłączając nawet samych królów z dynastii Wazów.


WYKORZYSTANE ŹRÓDŁA

  • A. Janusztajtis: W kręgu Heweliusza (Urania, R. 54, nr. 9, 1987 r.)
  • E. Pakszys: Przekraczanie granic: uwarunkowania sukcesu kobiet w poznaniu
  • A. Lisicki: Miejsce wiecznego spoczynku Jana Heweliusza
  • J. Dargacz: Historia pewnej pomyłki, czyli domy Jana Heweliusza
  • Z. Pieniążek: Zagadnienia estetyki w konserwacji atlasu nieba J. Heweliusza Firmamentum Sobiescianum sive Uranographia
  • K.Kubik, L.Mokrzecki: Trzy wieki nauki gdańskiej
  • K. Targosz: Jan Heweliusz. Uczony-artysta
  • K. Targosz: Uczony dwór Ludwiki Marii Gonzgagi
  • Wywiad z prof. Andrzejem Zbierskim (http://www.gazetakaszubska.pl/50213/odkrycie-grobu-rodzinnego-heweliusza-wywiad-z-prof-andrzejem-zbierskim)
  • L. Mokrzecki: Kultura umysłowa i szkolnictwo Gdańska w czasach Jana Heweliusza 
  • Ilustracje należą do domeny publicznej i pochodzą z cyfrowych zbiorów Biblioteki Narodowej (polona.pl), z cyfrowych zbiorów bibliotek szwajcarskich (www.e-rara.ch) oraz cyfrowych zbiorów Uniwersytetu Wiedeńskiego (fedora.phaidra.univie.ac.at)

 

84 Udostępnień

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

84 Udostępnień
Udostępnij84
+1
%d bloggers like this: