NOWOŻYTNY CHIRURG, CZYLI PIERWSZA LINIA OBRONY. RZEMIEŚLNICY W SŁUŻBIE TEMIDY I ASKLEPIOSA12 minut lektury

Wnętrze zakładu chirurgicznego, połowa XVII wieku, naśladowca Davida Teniersa. Źródło: /www.sciencemuseum.org.uk

Wszyscy doskonale znamy te obrazy z filmów i seriali. Scena zbrodni, na miejsce przyjeżdża policja. Zwłoki są skrzętnie fotografowane i zajmuje się nimi sztab policyjnych techników. Ciało jest przewożone do prosektorium, gdzie patolog ustala przyczynę zgonu – oczywiście przy użyciu najnowocześniejszej dostępnej technologii. Informacje przekazane dzielnym stróżom prawa są kluczowe dla odnalezienia złoczyńców, co stanie się już za kilkanaście, kilkadziesiąt minut.


Jednak co jeżeli zbrodnię popełniono, dajmy na to, w XVII-wiecznym Gdańsku? Kto zajmował się zwłokami? Od XV wieku wiemy dokładnie – to ponure zadanie spoczywało na barkach specyficznych rzemieślników. Związane są z nimi różne nazwy profesji – chirurdzy, balwierze, cyrulicy. Wspólnym mianownikiem było jedno – nikt nie uważał ich za lekarzy.

RZEMIEŚLNICY OD BRUDNEJ ROBOTY

Doktorzy medycy, wykształceni na uniwersytetach w Montpellier, Lejdzie i innych europejskich ośrodkach akademickim uwielbiali swoje księgi, ryciny i rozważania teoretyczne. Wielu z nich całe życie spędzało w uniwersyteckich (czy gimnazjalnych) murach, skupiając się przede wszystkim na nauczaniu, badaniu i polemikach ze swoimi kolegami po fachu. Oczywiście, wielu z nich prowadziło praktyki lekarskie, ale zazwyczaj były one przeznaczone dla zamożnych elit.


Jednak co z szeroką masą uboższych obywateli? Gdzie iść z bolącym zębem, złamaną ręką lub raną odniesioną przy wyładunku ciężkich skrzyń, kiedy pieniędzy starcza ledwo na piwo i trochę jedzenia? Odpowiedzią była profesja zawieszona pomiędzy rzemiosłem a medycyną – chirurdzy i balwierze.
W Gdańsku organizacje balwierzy barbitonsores (osobne dla Starego i Głównego Miasta) pojawiają się już w epoce krzyżackiej, jednak dopiero w połowie XV wieku możemy mówić o w pełni uformowanym cechu balwierzy i chirurgów – pierwszy statut pochodzi z 1454 r.


Przyszły chirurg musiał wspinać się po kolejnych stopniach cechowej organizacji. Pierwszym etapem była nauka w warsztacie mistrza, która musiała trwać minimum trzy lata, a kandydat musiał wpłacić do cechu 8 skojców wpisowego. Aby zostać mistrzem, młody adept musiał nie tylko poznać tajniki rzemiosła , ale również pochwalić się wiedzą teoretyczną – zachowana jest lista ponad stu pytań z połowy XVIII wieku. Chirurg musiał przed swoimi nauczycielami pochwalić się umiejętnościami praktycznymi: przygotowywaniu maści, mazideł, opatrunków, wybrzuszania puszczadełek do upustu krwi oraz ostrzenia nożyczek.

Chirurdzy nie byli uważani za lekarzy, a za rzemieślników zajmujących się brudną robotą – a wachlarz ich usług był bardzo szeroki.

Z CZYM UDAĆ SIĘ DO CHIRURGA?

Wyjaśnienie czym zajmowali się gdańscy chirurdzy możemy znaleźć w odpowiedziach na wspomniane przed chwilą pytania, z którymi mierzyli się uczniowie chcący zostać pełnoprawnymi chirurgami. Zostały one skompilowane w gdańskim podręczniku Examen der chirurgischen Lehrlinge (cytat za Stanisławem Sokołem):

Pytanie nr 1 : Kim jest chirurg?
Odpowiedź: Jest sługą Natury, który przy pomocy rękoczynów, odpowiednich narzędzi, skutecznych środków lekarskich i wygodnych opatrunków leczy zewnętrzne uszkodzenia ciała ludzkiego.

Pytanie nr 3: Co powinien umieć chirurg?
Odpowiedź: Anatomię i o ile to możliwe, medycynę.

Pytanie nr 62: Czym jest chirurgia?
Odpowiedź: Chirurgia jest częścią medycyny uczącą w jaki sposób przy pomocy rąk i narzędzi można zachować zdrowie człowieka lub, gdy jest ono utracone, jak je przywrócić.

Pytanie nr 64: Jaki jest cel chirurgii?
Odpowiedź: Zdrowie.

Jednak jakimi konkretnie sprawami zajmowali się chirurdzy? Można uprościć to stwierdzeniem że wszystkim, co wymagało kontaktu ludzkim ciałem…i nie kosztowało horrendalnych pieniędzy. Puszczali krew i podawali pacjentom pijawki, stawiali bańki, leczyli proste choroby, nastawiali kości, opatrywali wszelkie rodzaje zranień i owrzodzeń. Rada Miejska ustaliła ilość oficyn chirurgicznych w mieście na 25. W ludnym, portowym mieście nie mogli nigdy narzekać na brak klientów – chociażby do nich udawali się krewcy marynarze czy rzemieślnicy, którzy pod wpływem alkoholu i nieudanej gry w karty i kręgle postanowili rozwiązać swoje spory za pomocą pięści i noży.

Jedna z ilustracji zamieszczonych w Oeuvres Ambrożego Paré (1510-1590), przedstawiająca protezę ręki. Parył francuskim cyrulikiem i jest uważany za jednego z ojców współczesnej chirurgii i medycyny sądowej. Paré zasłużył się również rozwojowi kryminalistyki. Źródło: www.hagstromerlibrary.ki.se

Chirurdzy zajmowali się również goleniem bród (wracający do łask zawód barbera wywodzi się właśnie od balwierzy i chirurgów; swoją drogą mamy własne, staropolskie określenie na tą profesję: barbierz), a w późniejszym okresie – tworzeniem peruk, co wymagało dokładnych pomiarów głowy klienta. 

CHIRURDZY W SŁUŻBIE TEMIDY

Nad Motławą chirurdzy mieli obowiązek służyć gdańskiej Temidzie. Z początku nałożono na nich obowiązek sporządzania specjalnych kart oględzin pacjentów, którzy doznali obrażeń ciała – oryginał był wręczany pacjentowi, zaś kopia musiała zostać wysłana do burgrabiego królewskiego, który był odpowiedzialny za bezpieczeństwo publiczne w mieście. Dzięki temu próbowano mieć wykryć potencjalnych przestępców. W poprzednich wiekach w Gdańsku ofiary były badane przez sędziów i ławników, a nie profesjonalistów – zresztą w innych miastach Rzeczpospolitej taki zwyczaj praktykowano nawet jeszcze w XVII wieku.

Jednak często przestępstwo popełniane na terenie miasta kończyło się śmiercią – ofiary lub napastnika. Od końca XVI wieku Rada Miejska nałożyła więc na chirurgów nieprzyjemny obowiązek – oględziny zwłok.

Chirurdzy gremialnie zaprotestowali nowe powinności, które do tej pory były wykonywane do kata, a więc należały do świata nieczystości (a jak ważne dla gdańszczan było wystrzeganie się tego świata, wiemy już z powodu rytuałów przy naprawie szubienicy). Spróbowano więc wypracować kompromis i od 1597 r. zwłoki były badane przez specjalnego urzędnika sądowego, któremu asystował wyznaczony przez własny cech chirurg, noszący tytuł urzędowego oglądacza zwłok. Z czasem wykształcił się zwyczaj, że tą posępną funkcję sprawowali zawsze starsi cechu chirurgów. Mogli też oni zostać powołanie przez gdańskiego sędziego do roli doradcy podczas toczących się procesów.

Co było genezą takich innowacji wprowadzanych do Gdańska? XVI wiek jest epoką dużych zmian w ludzkiej mentalności, a co za tym szło – również zmianami w postrzeganiu prawa. Niemiecki kodeks karny Constitutio Criminalis Carolina, który powstał z inicjatywy cesarza Karola V i został ogłoszony w 1532 r., wprowadzał szereg nowości, których część była powszechnie adaptowana w Europie. Carolina – między innymi – wprowadzała prawa oskarżonego (zakazano tortur bez odpowiednich dowodów winy oraz przewidywano odszkodowanie za nielegalne poddanie torturom), pojęcie morderstwa umyślnego i nieumyślnego czy nadanie sędziom większej swobody i prawa do powoływania doradców.  Gdańsk wyszedł więc naprzeciwko wyzwaniom epoki, czego innym wyrazem było uaktualnienie przez miasta pruskie prawa chełmińskiego o nowe idee i pomysły.

ANATOMIA – DUSZA I PODSTAWA CHIRURGII

Chociaż chirurdzy nie byli lekarzami i nie odbywali studiów medycznych, ich zawód wymuszał na nich naukę podstaw takiej wiedzy. Dziedziną, o której chirurdzy chcieli dowiedzieć się jak najwięcej, była anatomia.


Jak już wiemy, w Gdańsku nauczanie anatomii w Gimnazjum Akademickim stało na wysokim poziomie. Wprowadził ją do programu gdańskiej uczelni rektor Adreas Franckenberger, który oparł nauczanie anatomii na jednego z wielkich religijnych reformatorów – Filipa Melanchtona. Kolejnymi etapami w dziejach odkrywania sekretów ludzkiego ciała nad Motławą było powstanie auditorium anatomicum i rozpoczęcie przeprowadzania sekcji zwłok. W sekcjach i nauczaniu anatomii – za pozwoleniem i sugestią władz miejskich – brali udział również chirurdzy oraz położne.

Jedna z kart Tablic Anatomicznych Johanna Adama Kulmusa. Książka gdańskiego lekarza stanowiła popularny podręcznik do nauki anatomii, stworzony z myślą o chirurgach. Źródło: www.digital.slub-dresden.de


Duża była w tym zasługa Lorenza Eichstadta, miejskiego fizyka i profesora medycyny w Gimnazjum, który napisał w 1655 r. o potrzebie przeprowadzania sekcji również kobiet, aby chirurdzy i akuszerki byli lepiej przygotowani do ciężkich przypadków porodów i do zapobiegania poronieniom. Chirurdzy do tego stopnia byli przywiązaniu do sekcji zwłok jako metody pożytecznej nauki, że gdy w połowie XVIII wieku zlikwidowano auditorium anatomicum wystosowali płomienny list protestacyjny do władz miasta, żądając utworzenia miejsca do przeprowadzania sekcji. W swojej wiadomości nazwali anatomię duszą i podstawą chirurgii. Nauczanie zostało wznowione dopiero w 1778 roku – do tego czasu chirurdzy trenowali swoje umiejętności manualne na ciałach zmarłych pacjentów lazaretu.

Gdańscy chirurdzy mieli też to swojej dyspozycji materiały, które mogły im pomóc w opanowaniu teorii. Do najważniejszych z nich należały Tablice Anatomiczne (Anatomische Tabellen), napisane przez Johanna Adama Kulmusa z myślą o chirurgach i wydane ok. 1722 r. Gdański lekarz był również autorem licznych rycin zamieszczonych w Tablicach. Niska cena, tłumaczenie Tablic na liczne języki narodowe (a nie publikowanie wyłącznie w łacinie) i opisy poparte sugestywnymi rysunkami zadecydowały o sukcesie książki Kulmusa nie tylko w jego rodzinnych stronach, ale wśród chirurgów na całym świecie.

ZMIERZCH STAREJ ERY

Jak wiele instytucji, obyczajów i praw starego Gdańska, cech chirurgów został zmieciony z areny dziejów wraz z nadejściem nowoczesnego XIX wieku.


Pierwszym wyłomem w strukturze sięgającej średniowiecza było włączenie miasta do królestwa Prus. W 1793 Gdańsk, niewielka wyspa Rzeczpospolitej w morzu monarchii Hohenzollernów, przeszedł pod panowanie Fryderyka Wilhelma II. Chcąc nie chcąc, gdańscy chirurdzy musieli dostosować się do nowych realiów – aby kontynuować wykonywanie swojej profesji, każdy z nich musiał udać się do nowej stolicy, Berlina, aby zdać odpowiedni egzamin państwowy w Królewsko-Pruskiej Akademii Nauki przed specjalnym Ober-Collegium Medicum, ustanowionym w 1725 r. Ten sam egzamin musieli zdawać felczerzy, służący w armii pruskiej. Wciąż jednak chirurdzy byli zrzeszeni w cechach i obowiązywało ich kilkuletnie, rzemieślnicze przygotowanie do zawodu.

Wycięcie kamieni nerkowych, ok. 1747 r. Źródło: Wellcome Library


Kresem kilkusetletniej korporacji był rok 1814. Po burzy epoki napoleońskiej Gdańsk ponownie wrócił w granice królestwa Prus, a w mieście zaczęto wprowadzać prawa wspólne dla całego państwa. Obowiązek przynależności do cechów został zniesiony; członkowie gildii podjęli więc decyzję o rozwiązaniu tej instytucji. Chirurdzy, uzbrojeniu w oficjalne państwowe dokumenty potwierdzające ich umiejętności, stali się jednym z zawodów medycznych, działając na własną rękę lub zasilając szeregi pracowników szpitali, przytułków czy bataliony wojska.


Druga połowa XIX wieku to okres, w którym samodzielni chirurdzy powoli wymierali, a ich rzemiosło stawało się częścią pełnoprawnej medycyny.  Powoli rodziła się współczesna medycyna i chirurgia – kiedy lekarze zdobywali umiejętności chirurgiczne na salach operacyjnych, odkrywano środki przeciwbólowe i chemikalia służące do znieczulenia. W 1847 r. węgierski lekarz Ignaz Philipp Semmelweis dokonał odkrycia, przez które początkowo został wyśmiany przez swoich kolegów po fachu – mianowicie stwierdził on, że mycie rąk przed operacja znacznie zmniejsza ryzyko wdania się infekcji, która bardzo często oznaczała śmierć pacjenta. Kilka dekad później, w 1895 r., niejaki Wilhelm Röntgen wykonał pierwszą fotografię za pomocą zaprojektowanego przez siebie urządzenia wykorzystującego nieznane wcześniej promieniowanie – fotografia przedstawiała dłoń jego żony, z jednym pierścieniem nałożonym na palec.

W tym nowym, wspaniałym świecie postępu technologicznego dla archaicznych chirurgów zrzeszonych w średniowieczne cechy. Ich miejsce zajęli wykształceni lekarze; funkcje burgrabiów, urzędników i straży zajęły nowoczesne służby policyjne. Ci słudzy Natury (…) leczący zewnętrzne uszkodzenia ciała ludzkiego powoli rozmyli się w nowej, pędzącej epoce – podobnie jak stary świat, do którego należeli.

 

POD PATRONATEM SYRYJSKICH BLIŹNIAKÓW

Rycina przedstawiająca św. Kosmę i Damiana, ok. 1517 r. Jeden z nich trzyma butelkę z uryną, drugi szkatułę z lekarstwami. Źródło: Wellcome Collections

Patronami chirurgów, cyrulików i aptekarzy są święci Kosma i Damian, bracia bliźniacy – syryjscy lekarze żyjący w II wieku naszej ery, niosący pomoc potrzebującym bez pobierania żadnych opłat. Jako chrześcijanie, byli prześladowani przez władze rzymskie, aż w końcu na rozkaz prefekta Cylicji zostali aresztowani i poddani torturom aż do swojej męczeńskiej śmierci. Ich kult szybko rozprzestrzenił się po wszystkich zakątkach chrześcijańskiego świata – od Egiptu, przez Gruzję i Armenię, a przez Konstantynopol – do reszty Europy. Ich kult również dotarł do krain leżących przy wybrzeżu Morza Bałtyckiego.


Chociaż gdańscy chirurdzy nie mieli własnego domu cechowego (spotykali się w prywatnych domach swoich członków), posiadali swoją kaplicę w kościele mariackim – która była poświęcona właśnie św. Kosmie i Damianowi. Każdy uczeń, który chciał rozpocząć naukę w cechu chirurgów, musiał wnieść opłatę 8 skojców na rzecz utrzymania kaplicy. To miejsce nie służyło jedynie modlitwom – przechowywano tutaj również ważne dla cechu dokumenty, takie jak statuty.


W średniowieczu chirurdzy opłacali dwóch kapłanów, którzy mieli na stałe zajmować się kaplicą; jednak po tryumfalnym pochodzie Reformacji kaplica stała się głównie miejscem kontemplacji i ceremonii pogrzebowych. Od początków XVII wieku w podziemiach kościoła zaczęto również chować zmarłych chirurgów, którzy osiągnęli status mistrza.


Chociaż kaplicy św. Kosmy i Damiana nie ominęły zniszczenia drugiej wojny światowej, to w tym wypadku historia zatoczyła koło – dzisiaj kaplica znajduje się pod opieką chirurgów z gdańskich placówek medycznych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: