#9 NAJSTARSZYCH NAZW ULIC GDAŃSKA11 minut lektury

144 Udostępnień
Fragment panoramy średniowiecznej Lubeki z Kroniki świata (Liber chronicarum) Hartmanna Schedela, Norymberga 1493 r. Źródło: zbiory cyfrowe Belloit College

Stawkę otwiera ul. Długa (1331 r.), a zamyka Lektykarska (1347 r.). Oczywiście pojawienie się nazwy nie jest równoznaczne z pojawieniem się samej ulicy. Jednak nazwanie ulicy własnym mianem nadawało jej znaczenia i opisywało jej charakter, a jej trwanie – po wiekach zmian, zawirowań i chaosu – jest wartością samą w sobie. Oto 9 najstarszych nazw ulic Gdańska.


Część ulic starożytnego Rzymu miała swoje nazwy, które mogły powstać od ważnych miejsc leżących przy nich (takich jak świętych gajów, łaźni czy świątyń). Inne brały swoje miana od rzemieślników i zakładów, tak jak Vicus Materiarius – rejon tartaków, zakładów cieśli i magazynów, lub Vicus Lorarius – ulica wytwórców uprzęży i biczy. Za nazwą ulicy mogła się też kryć cała historia – Vicus Caeseti miała być związana z pięknym domem który należał do Caesetiusa Rufusa – Rzymianin miał być zamordowany na rozkaz Marka Antoniusza, ponieważ jego żona, zachłanna Fulwia, tak bardzo chciała posiąść ten budynek dla siebie.

Nazywanie miejsc od zawsze oswaja przestrzeń. Nazwy mogą za sobą nieść nie tylko historię danego miejsca, ale czasami nawet całego etnosu – tak jak w przypadku bałtyckich Prusów. Chociaż Prusowie rozpłynęli się w innych kulturach i narodowościach, pozostawili niezacieralne ślady w postaci nazw jezior, rzek czy miejscowości – weźmy choćby „Tuję”, „Kikojty”, „Morany” czy „Sztum”, który był przecież u zarania grodem Prusów.

Również wiele gdańskich ulic niesie za sobą fascynującą opowieść. Chociaż wojna wymiotła wiele ze starych nazw, wiele z nich trwa do dnia dzisiejszego. 

Najstarsze nazwy ulic Gdańska pochodzą z XIV wieku. W 1308 r. znalazło się w granicach państwa Zakonu Krzyżackiego; to również Zakon miał decydować o kształcie i kierunku rozwoju nadmotławskiego grodu. W 1343 r. Kazimierz Wielki na mocy postanowień traktatu kaliskiego zrzekł się praw do Pomorza Gdańskiego. Jeszcze w tym samym roku wielki mistrza Zakonu Ludolf König von Wattzau dokonał ponownej lokacji miasta na prawie chełmińskim – z którą wiąże się zachowana siatka ulic – oraz rozpoczęły się prace nad wzniesieniem średniowiecznym umocnień. Pisząc o najstarszych – średniowiecznych – nazwach ulic, w krótkich opisach będą się znajdować głównie dzieje danych ciągów w tym właśnie okresie.

Oto 9 najstarszych nazw Głównego Miasta:

 

#1 DŁUGA (LONGA PLATEA)

Fragment ryciny Aegidiusa Dickmanna przedstawiającej ulicę Długą, Złotą Bramę i Wieżę Wiezięnna, 1617 r. Źródło: zbiory cyfrowe Rijksmuseum

Ulica Długa jest Długą od samego swojego początku. Królowa gdańskich ulic ma bardzo stary rodowód – najstarsze ślady osadnictwa w tym rejonie pochodzą jeszcze z X wieku. Stary trakt zamienił się w średniowieczna ulicę po ponownej lokacji miasta przez Krzyżaków. Nazwa longa platea została zapisana w 1331 r. Ulica od samego początku była najważniejszą osią Głównego Miasta, łączącą bramę wjazdową z nabrzeżem (Długi Targ był jeszcze w XIV wieku uważany za część Długiej – pojawia się jako acies longe platee, ostrze ulicy Długiej). Zanim pojawiły się przedproża i piękne kamieniczki, była już Długa centrum średniowiecznego gdańskiego świata. Za łacińską nazwą szybko podążyła niemiecka, Langgasse, zaś polszczyzna zarejestrowała długą ulicę w 1552 r.

 

#2 OGARNA(PLATEA BRASEATORUM)

Fragment pocztówki z 1901 r., przedstawiającej ulicę Ogarną. Źródło: fotopolska.eu

W przeciwieństwie do poprzedniczki, Ogarna nie zawsze była Ogarną; najstarsza wzmianka pochodząca z 1336 r. wskazuje nazwę platea braseatorum, czyli ulicę Browarniczą lub Browarną. Nie bez powodu liczne browary były ulokowane przy murach średniowiecznego miasta – podczas procesu warzenia piwa łatwo było o pożar (głównie przez piece do suszenia słodu i podgrzewania brzeczki piwnej), dlatego starano lokować się browary z dala od centrum. Już w 1378 r. pojawia się jednak nowe miano – platea canum, czyli Psia (w niemieckim Hundegasse). Popularna opowieść łączy nazwę ulicy z psami, które miały być prowadzone z Dworu Miejskiego ulokowanego przy Baszcie Narożnej na Wyspę Spichrzów w celu chronienia spichlerzy przed złodziejami.

 

#3 ŚWIĘTEGO DUCHA(PLATEA SANCTI SPIRITUS)

 

Ulica Świętego Ducha, najdłuższa ulica Głównego Miasta, zaczynała się i kończyła bramą. Z początku obie nazywano tak samo, Bramą Świętego Ducha. Dopiero z czasem brama lądowa stała się Bramą Dzwonów (Ludwisarską) – niestety dzisiaj w jej miejscu znajduje się jedynie przerwa w murze. Bramę wodną nazywano „bramą przy wodzie”, a później św. Ducha. Podobnie jak Ogarna, nazwa platea Sancti Spiritus została po raz pierwszy wymieniona w 1336 r. Nazwa pochodziła od leżącego przy ulicy szpitala św. Ducha. Ulica była miejscem ulokowania dwóch ważnych dla średniowiecznego miasta miejsc handlu – Targu Chlebowego oraz Ław Mięsnych. Na Targu handlowano pieczywem, również tym nie dopuszczonym do sprzedaży w Ławach Chlebowych z powodu niepomyślnego przejścia kontroli jakości. Z kolei Ławy Mięsne, mieszczące liczne jatki, służyły rzeźnikom do sprzedaży swoich wyrobów, które musiały przejść kontrolę świeżości. Ulica często jest wspominana jako „ulica sławnych ludzi” – do najsłynniejszych jej mieszkańców w epoce średniowiecza należeli kaper Paweł Beneke, mieszkający na rogu Świętego Ducha i Węglarskiej, oraz Hans Düringer – twórca gdańskiego zegara astronomicznego.

#4 CHLEBNICKA (PLATEA PISTORUM)

Fragment zdjęcia z widoczną ulicą Chlebnicką i Piwną, 1941 r. Źródło: dziedzictwo-gdansk.pl

Platea pistorum dosłownie oznacza ulicę Piekarską, i w takiej formie po raz pierwszy pojawiła się w 1337 r. Już w 1382 r. pojawiła się kolejna wariacja, czyli platea panum – Chlebowa – od istniejących tutaj Ław Chlebowych. W ulokowanych przy tej ulicy czterdziestu kramach sprzedawano nie tylko pieczywo, ale również wyroby cukiernicze – wszystkie produkty objęte były szczegółowymi przepisami. Uliczka jest zamknięta wodną Bramą Chlebnicką, która zachowała swój średniowieczny, gotycki charakter – od strony Motławy można dostrzec herb Gdańska z czasów krzyżackich, bez dodanej królewskiej korony. Nad przejazdem ze strony Chlebnickiej na bramie widniała (obecnie zrekonstruowana) lilia, w której dopatruje się godła Sobiesławiców.


Przeczytaj równieżKAWAŁEK GOTYCKIEGO GDAŃSKA NA BERLIŃSKIEJ PAWIEJ WYSPIE – Jest rok 1822. Już siedem lat minęło od ostatecznej klęski Napoleona i utworzenia nowego ładu w Europie, który miał przetrwać aż do wybuchu I wojny światowej. Gdańsk znalazł się w granicach Królestwa Prus. Miasto wkroczyło w XIX wiek w mocno nadwyrężonym stanie: handel zamarł, a blizny wyniesione w ostatnicj wojnach wciąż dawały o sobie znać. W tym ciężkim okresie właściciele budynku znajdującego się przy ulicy Chlebnickiej 14 zdecydowali się na jego rozbiórkę. Kamienica była w bardzo złym stanie i groziła zawaleniem, zaś posiadaczy nie było stać na gruntowny remont. Dlaczego jednak ta decyzja wzbudziła w mieście powszechne oburzenie i sprzeciw?


#5 TARG WĘGLOWY(ANGER UMME SENTE GERTRUDE KIRCHOF)

 

Zanim pojawił się targ, była anger umme sente Gertrude kirchof – łąka przy cmentarzu św. Getrtrudy – wzmiankowana w 1342 r. Nieistniejąca dzisiaj świątynia wraz ze swoim szpitalem św. Gertrudy znajdowała się w okolicach dzisiejszego Targu Siennego – oba obiekty znajdowały się wiec poza murami miasta. Kościół od 1363 .r był filialnym w stosunku do kościoła NMP, a przestał istnieć w 1520 r., spalony przez samych Gdańszczan, obawiających się obcych wojsk. Ten sam los spotkał szpital, założony dla podróżnych. Budynki szybko odbudowano, ale już 1563 r., w obliczu rozbudowy fortyfikacji, przeniesiono instytucje w inne miejsce. Gdy od 1473 r. na terenie dawnej łąki zaczął odbywać się jarmark św. Dominika, zaczęto ten fragment miasta nazywać placem św. Dominika lub skrótowo Dominikiem. Ulryk Werdum w 1670 r. napisał:

Arsenał, pomiędzy Topengasse a placem Dominika, czyli rynkiem, jest nie tylko zgrabną budową, lecz także bardzo znakomicie zaopatrzony w działa i we wszystko inne, czego potrzeba do obrony miasta

Chociaż węglem handlowano w tym miejscu już w XV wieku, nazwa Targ Węglowy po raz pierwszy pojawiła się dopiero w 1763 r. W średniowieczu ten obszar nie był pokryty gęstą zabudową – dopiero XVII wiek przyniesie formę placu i pierwsze budynki mieszkalne wraz z licznymi kramami i budami.

#6 TARG RYBNY (FORUM PISCIUM/FISCHMARKT)

 

Kolejny Targ w zestawieniu, którego nazewniczy rodowód sięga 1342 r., gdy pojawia się jako vischmarkt. Jednak w przeciwieństwie do Węglowego, Targ Rybny swoją nazwą cieszy się dłużej – 1353 r. pojawia się nazwa forum piscium (Targ Rybny), zaś w 1359 forum piscatorum (Targ Rybacki). Jeszcze w XIII wieku duża część przyszłego placu była zalewana przez Motławę; w okolicy istniała również przystań rybacka. Dopiero XV wiek przyniósł osuszenie terenu i poprowadzenie muru od strony wschodniej – wraz z tą rozbudową powstała Brama Rybacka, nazywana później Bramą Tobiasza. Targ Rybny znajdował się w bezpośrednim sąsiedztwie zamku, więc handel rybami prowadzono zaraz pod, najwyraźniej mało wrażliwymi, nosami Krzyżaków, którzy zastrzegli sobie pierwszeństwo w zakupie najsmaczniejszych i najbardziej dorodnych okazów. Po zburzeniu zamku i niektórych fortyfikacji gdańszczanie odbudowali Basztę Rybacką znajdującą się przy Targu – tym razem jednak odwrócono kierunek, w którym miał być prowadzony ewentualny ostrzał przeciwnika. Dzisiaj Baszta jest znana pod nazwą Łabędzia.

#7 PLEBANIA(LOCUS DOTIS)

Fragment tzw. Planu sztokholmskiego z ok. 1600 r. – kościół Mariacki oraz najbliższe otoczenie. Źródło: riksarkivet.se

Ta uliczka jest organicznie związana z bazyliką Mariacką. Wzmiankowana w 1342 r. , gdy przy okazji nadawaniu Gdańskowi prawa chełmińskiego przez wielkiego mistrza Ludolfa Königa, pomyślano o plebani dla największej miejskiej świątyni. Pierwsze XIV wieczne zabudowania o konstrukcji szkieletowej wyrosły wokół nieregularnego dziedzińca.

Uliczka, biegnąca pomiędzy kościołem, plebanią a cmentarzem, w 1353 została nazwana uliczką koło Plebanii (circa dotis), a w 1378 Poprzeczną (dwergaz). Uliczka okręcała się wokół kościoła, co widać do dnia dzisiejszego. Później palmę pierwszeństwa zyskała inna nazwa – Pfarrhohoff,czyli plac Farny.

#8 PODGARBARY(HINTERGASSE)

Fragment tzw. Planu sztokholmskiego z ok. 1600 r. – ul. Podgarbary i okolice.

Istnienie tej ulicy łączy się ze wzniesieniem murów obronnych miasta – w 1343 r. uliczka była wzmiankowana jako Tylnia (Hintergasse), a biegła ona wzdłuż nowo powstałego muru. Dopiero 1633 r. przyniósł zmianę i ulicę zaczęto nazywać Za Garbarami, ewentualnie Za Garbarami przy Murze (hinter der Gerbergasse an der Mauer) – garbarze zajmowali się wyprawianiem i barwieniem skór, który to proces był źródłem przeraźliwego smrodu. Gdybyśmy dzisiaj chcieli odnaleźć średniowieczne mury, musimy dokładnie przyjrzeć się budynkowi Stajni Dworu Miejskiego – w 1619 r. Hans Strakowski użył ich elementów do wzniesienia tego właśnie budynku.

#9 LEKTYKARSKA(PLATEA BREMENSIUM)

 

Chociaż łączaca Długą i Piwną uliczka była już wspomniana w 1347 r., jej pierwsza nazwa niewiele ma wspólnego z obecną. Platea bremensium znaczy tyle, co ulica Bremeńska – ale przyczyna jest niepewna. Może mieszkańcy ulicy w dużej części pochodzili z tego portowego, hanzeatyckiego miasta? Już w 1357 r. pojawia się kolejna nazwa, bardziej ponura – platea bedellina/ büttelgasse – co można tłumaczyć na Pachołów lub Katowską, od mistrza małodobrego i jego pomocników, którzy zajmowali tzw. Dwór Pachołów (Büttelhof). Kat zamieszkiwał ulicę aż do 1484 r., kiedy to jego siedziba została przeniesiona – nazwa ulicy jednak pozostała. Lektykarska jest nowinką powstałą dopiero w połowie XVIII wieku, i rzeczywiście pochodziła od lektyk, które były swoistą modną metodą transportu – a której źródeł doszukiwano się w Lipsku. Możliwe że przy ulicy znajdowały się warsztaty lektykarskie.


Jeżeli spodobał Ci się artykuł, polub stronę Gedanarium na Facebooku i bądź na bieżąco z opowieściami dotyczącymi Gdańska – jego mieszkańców, budynków i momentów z  historii. 


Przeczytaj również: JAK SZPIEG OPISYWAŁ GDAŃSK W 1670?  Rzeczpospolita w 1670 targana była sporem dwóch frakcji politycznych. Nad Wisłę został wysłany agent Ludwika XIV, Jean de Courthonne, który wszystkimi możliwymi środkami miał wspierać stronnictwo profrancuskie. Pod koniec maja wszedł na pokład okrętu, którego docelowym portem był Gdańsk.

 

WYKORZYSTANE MATERIAŁY

Podczas pisania artykułu korzystałem z książki Andrzeja Januszajtisa “Od Aksamitnej do Żytniej. Ulice starego Gdańska” opublikowanej przez wydawnictwo Marpress , za której udostępnienie serdecznie dziękuję.

144 Udostępnień

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

144 Udostępnień
Udostępnij144
+1
%d bloggers like this: